
Spoglądam w Lustro,
A tam jesteś Ty..
Patrzę wstecz i widzę Was..
Was, których nie ma..
Was, którzy byliście..

Dziękuję..
Za to, że wylałam tyle łez-
Dziękuję.
Każda z nich nauczyła mnie bowiem gorzkiej prawdy.
Za to, że pozbawiona zostałam złudzeń-
Jestem wdzięczna.
Przynajmniej nie żyję już w świecie iluzji.
Za to, że poznałam ból-
Należą się podziękowania.
Gdyby nie on, nie potrafiłabym
Godnie przeżyć ani jednego dnia..

Szukała szczęścia tam,
Gdzie nie było jej to pisane.
Pukała do tych drzwi,
Które od lat były zamknięte.
Szukała światełka,
Choć wszystkie świece pogasły..

Chcę marzyć,
Bo odzyskałam wiarę w sny.
Chcę wierzyć,
Bo to daje nadzieję..
Nadzieję na to,
Że każda chwila jest szansą,
Aby coś zmienić..

Płakałam..
A kto nie płakał?
Upadłam..
Któż nie przewrócił się?
Nie mogłam powstać..
A komu za pierwszym razem się to udało?

'Wiara jest jako sklepienie,
Z którego cegiełkę wyjąwszy-
Runie wszystko''
...

Miłość..
Być może nie znam prawdziwej.
Przyjaźń..
Może nie jest mi pisana..
Wiem jedno.
Cierpienie ma sens.
Tych, którzy ból traktują jako wroga-
Sprowadza na złą drogę.
Innych zaś, którzy uczą się
Dostrzegać w nim dobro-
Kieruje w stronę światła..

Zakłamani,
A jednak zdolni do Prawdy.
Zamknięci w czeterch ścianach,
A przecież Wolni.
Milczący,
Jednak- potrafiący krzyczeć..

To oni,
Monotonni, szarzy ludzie,
Po których nie zostanie ślad.
To oni, pędzący z duchem czasu
W pogoni za nierozwikłaną Zagadką..
To oni,
Którzy Tajemnicę istnienia
Próbują zgłębić w labiryncie uczuć.
To oni,
Którym wydaje się,
Że je mają..

Grupa ludzi, związana na jakiś czas
Z przymusu.
Ludzie, którzy myślą,
Że są sobie przeznaczeni.
Wielkie przyjaźnie tylko po to,
Aby zagoić stare rany.
Miłości, po których-
Za kilka lat-
I tak nie będzie śladu..

I mknąc bezwiednie przed siebie,
Dryfujesz po Ocenie Życia.
Butelka..
Wiadomość.
Kolejna Tajemnica,
Którą pragniesz poznać..
Otwierasz butelkę,
Rozwijasz stary kawałek pergaminu..
'' Jeśli tu jesteś,
Jeśli czytasz te słowa tu i teraz-
Zrozumiałeś.
Zacznij od nowa,
A kiedy już wypełnisz swą Misję
I znów wody Oceanu przywiodą Cię nad Jego brzeg-
Zostaw po sobie ślad..''

w kolejce po szczescie...
stoję w niej bardzo długo
czekając aby ktoś mnie zauważyl
aby dal szanse
kiedy stanę oko w oko w wrót pięknego swiata
wykrzycze wszystkim ze swiat jest piekny
ale czy napewno?
staram sie jak moge lecz nic mi nie wychodzi
dlaczego?
moze jest cos ze mna nie tak?
nie nie moge tak myslec
ani mowic
urodzona pod szczesliwa gwiazdza
nie
to nie ja
zostalam pomylona
jestem aby walczy
walczyc do upadlego
jestem juz wyczerpana
wedrowka i walka
walka
o szczescie
niestety musi to dobiec koniec
ospala ostygla stoje
stoje
stoje w kolejce po szczescie
czy ktos mnie zauwazy
i zrozumie
ze mi jest to dobro tak bardzo potrzebne
kiedys to musi nastapic
albo i nie...
lecz stoje nie ogladajac sie za siebie czekajac na lepsze jutro
To co chcialbym Ci dac
Światło dla żywych wciąż nas
Znam takie słowo,
Które chciałbym Ci dać
Myśli głęboko
W sercu gdy budzi je wiatr
Zamykam oczy,
Które tak chciałbym Ci dać
To miejsce dla Ciebie,
Które przynosi nam czas
Wciąż daję Ci wolność
Kochasz kolejny raz
Na swoim niebie,
Które tak chciałbym Ci dać
Zabierz mnie proszę
Tam gdzie nie kończy się świat
Jedna historia
tysiące ulic i serc
Ciągle na nowo
Pełna nadziei, tak wiem
Tak wiele znaczeń,
Które przynosi nam czas
Zamykam oczy,
które tak chciałbym Ci dać
Jeszcze raz...
Slowa slowa...
Mowisz kocham ale czy naprawde tak myslisz...
mowisz na zawsze z toba ale czy kiedys nie odejdziesz...
mowisz tylko ty ale czy nie myslisz o innych...
mowisz tak ale czy nie masz watpliwosci...
mowisz nigdy nie znikniesz z mego serca ale czy gdy bedzie źle to dalej bedziesz tak mowil....
mowisz slowa ale czy naprawde znasz ich wartosc...
slowa wiele znacza:(((
..................
Nastolatka bez miłości
Niezauważalna , cicha , roztargniona ,
Zawsze smutna i ku ziemi pochylona .
Była cicha by nikt jej nie dostrzegł ,
Chustą przysłonięta , aby nikt twarzy jej nie spostrzegł .
Wszystko sama robić chciała ,
Dawała radość innym sobie nie umiała .
Przez ludzi różnie była odbierana ,
Niektórzy myśleli , że jest opętana.
Zastanawiała się ona często nad swym żciem ,
Nad swą samotnością i jednym swym przeżyciem .
Historia jej jak niczym z baśni ,
Wydarzyła się naprawdę w krainie bez waśni .
Jak każdy , tak i ona miłości szukała ,
Gdy już odnalazła ze szczęścia płakała .
Miłości rodzicielskiej nigdy nie doświadczyła ,
Nie uszanowała prawdziwej , więc szybko się skończyła .
Końcówka jej życia była udręką ,
Te wszystkie wspomnienia , żale - wielką męką .
Postanowiła skończyć z tym na zawsze ,
Stwierdziła , że to będzie o wiele ciekawsze .
Wzięła garść tabletek , bo to nic nie boli ,
Zamknęła oczy i zasnęła bardzo powoli .
Widziała anioła - tak się jej zdawało ,
On zabrał jej duszę,
więc serce bić przestało
CO NIE UŚMIERCI TO PODWÓJNIE WZMOCNI MNIE
WSZYSTKO SIĘ ODMIENIŁO I JUŻ NIE JEST TAK KOLOROWO
ŻYJE Z DNIA NA DZIEŃ , MINUTY NA MINUTE
A PRZY ŻYCIU PODTRZYMUJE MNIE MUZYKA.
ALE SERCE MNIE TAM CIĄGNIE
TO ONO KAŻE MI TAK CIERPIEC
NAWET CI KTÓRYCH UWARZAŁEM ZA SWOICH KOLEGÓW
PRZESTALI ISTNIEC I NIC JUŻ ICH NIE OBCHODZI
Wierszyk
?Kocham Cię? - powtarzałeś wciąż,
Choć oboje przestaliśmy wierzyć w to.
Poznałeś ?inną?, ?lepszą??
Pokochałeś?
Dlaczego mi o tym nie powiedziałeś?
Dlaczego okłamałeś?
Spotkałam was razem,
W objęciach szeptaliście słodkie słówka?
?To już jest koniec?? oznajmiłeś
Nie wiedząc jaki ból mi sprawiałeś!
Mówili mi: ?Czas goi rany?,
Lecz moje były zbyt głębokie?
Teraz sięgam po żyletkę
Wypisuję nią moją mękę!
Dlaczego zdrada boli?
Teraz wszystko mnie pierd***!
?Może po drugiej stronie jest lepiej??
Nucę wierząc w to skrycie
I żegnam swe życie?
Miłość
"Chcę już zawsze móc przy Tobie być,
dawać Ci to co dobre,
sprawiać byś szczęśliwy był
Uwodzić ciałem, duszą i spojrzeniem,
pobudzać zmysły, być fantazją, marzeniem
Przeżywać razem wszystkie te radości,
a najbardziej tą,
że jesteśmy spełnieni
w miłości."

Miłość nie spełniona
"Gdy myślę o tobie czasami,
długo przyglądam się na nic
Chowam się od światła, zieleni,
znów chcę być blisko jesieni"

juz za dlugo bez drugiej polowki
bardzo prose