Tak na poprawę humorku ;)
Miłego ;**
.żadna wielka miłość nie umiera do końca. Możemy do niej strzelać z pistoletu lub zamykać w najciemniejszych zakamarkach naszych serc, ale ona jest sprytniejsza - wie, jak przeżyć. Potrafi znaleźć sobie drogę do wolności i zaskoczyć nas, pojawiając się, kiedy jesteśmy już cholernie pewni, że umarła, albo, że przynajmniej leży bezpiecznie schowana pod stertami innych spraw...
Prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie niczego już w zamian nie oczekuje.
Przez wszystkie te tysiąclecia ludziom nie udało się rozgryźć zagadki, jaką jest miłość. Na ile jest sprawą ciała, a na ile umysłu? Ile w niej przypadku, a ile przeznaczenia? Dlaczego związki doskonałe się rozpadają, a te pozornie niemożliwie trwają w najlepsze? Ludzie nie znaleźli odpowiedzi na te pytania i ja też ich nie znam. Miłość po prostu jest albo jej nie ma
kiedyś dnia pięknego poznamy osobą a wraz z nią odpowiedzi dlaczego do tej pory była tułaczka i cierpienia.
Tego dnia usmiech sie pojawi i tego wlasnie dnia milość wszystko sprawi smak naprawi łzy otrze i powie że już zawsze będzie dobrze. RP

też ją lubię