Cześć wszystkim, jestem tu nowa- może na początek kilka smutnych wierszyków- jakoś nie mam powodów do radości :(
W pewien mglisty, zachmurzony dzień,
szłam sama, nie wiedząc nawet dokąd?
Wtedy w głębi parku, pośród drzew,
nagle zobaczyłam Cię
W tym parku zawsze chodzisz, kiedy pada deszcz
Kiedy grzmi i niebo całe ciemne jest
Ty chodzisz zamyślony, nie wiesz o tym, że
Ja kocham Cię :((
Choć uśmiech na twarzy widnieje
i serce zostało sklejone,
to smutek wciąż szarzeje,
bo serce wie,
że było zranione.
Czerwone z miłości,
czy z bólu jest ono,
wycieram ból serca chustką przekrwioną.
I nawet,
jeśli miłość jest nowa,
a w uczuciach będziemy skromni,
to serce się od cierpień nie uchowa,
a stara miłość o sobie przypomni.
I gdybym wtedy Cię nie poznała,
gdybym mogła cofnąć czas,
może bym się nie zakochała,
i nie myślałabym o "nas"...
Sama siebie oszukiwałam! bo wiem,
że pamiętać będę zawsze,
że te wspomnienia nie będą słabsze!
I mimo że przez Ciebie tyle cierpiałam,
że szacunku do siebie wcale nie miałam,
na Twoim punkcie zupełnie zgłupiałam
rozsądek krzyczy ,,ŻEGNAJ KOLEGO!"
lecz serce szepcze ,,nie będzie lepszego..."
Nie wiem, co moje oczy widzą w Tobie.
nie wiem, dlaczego myślę o Tobie,
lecz
wiem że jest to coś przykrego...
przykrego bo nie wzajemnego.
Gdy jestem sama w pokoju,
słucham muzyki .
Myślę ,że wszystko Ci powiem ,
a Ty odbierzesz to bez krytyki ...
W moich snach jesteśmy razem.
Na jawie spacerujemy lasem.
Ty wyznajesz mi miłość
i mówisz ,że na zawsze będziemy razem.
Lecz gdy się budzę,
wszystko znika ...
Chowa się szczęście ,
a miłość ukrywa.
Pojawia się wstyd,
że taka głupia Ja ,
kocha takiego kretyna ,
który mnie ciągle zbywa....!!!