Koniec
Ogólnie to teraz tak siedzę i myślę... Jak Wy kochani przechodzicie przez stratę kogoś bliskiego..? Ja sobie uświadomiłam jak bardzo kogoś kocham, gdy on już odszedł.. :smutek:
Ogólnie to teraz tak siedzę i myślę... Jak Wy kochani przechodzicie przez stratę kogoś bliskiego..? Ja sobie uświadomiłam jak bardzo kogoś kocham, gdy on już odszedł.. :smutek:
Elo.
Jestem tu od 30 sekund i tak pomyślalam że napiszę do was z pytaniem : Wierzycie w miłość? Czy dla was to coś trwałego
czy przelotnego? 
zawsze tak jest! powtarzam sobie, że nie chce z nikim być, nie chce sie angażować... często się udaje być obojętną, ale kiedy już coś poczuje jakiś gnojek mnie zrani! i tak było tym razem... nie chce mi sie żyć naprawde ;/
Pisać gołabeczki jak długo jestescie sami i czy wam dobrze w samotnoci
ja jestesm od 11 miechow w separcji i szczerze dobrze mi samej :)
jak smutno.:(
8 miechow sama. mam prosbe popatrzcie na mnie i powiedzcie czym moge odpychac facetow. przed 8 miesacami mialma kogos. bylam z nim 2 miechy ale byl straszliwie zazdrosny o wszytsko. masakrycznie.:(:(
a wczesniej ponad 2 lata sama bylam. ze mnie jest straszny uczuciowiec i wszystko przezywam strasznie.:(:(
Hej :) ;**
Możecie mi wytłumaczyc o co chodzi?
Otóż poznałam chłopaka, piszemy ze soba i jest ok. W zeszłym tygodniu napisałam mu że mi sie podoba a On zamilkł -.- po 3 godzinach napisał '' :(( ''. Co to miało znaczyć ? Nie wiem. Pytam sie czy źle zrobiłam że mu to napisałam a on znowu :((. Wiec dałam sobie spokój już.. Na drugi dzień napisał do mnie.. gadaliśmy na luzie tak jaby nic sie nie stało.. Gdy spytałam sie mu o co chodziło mu wczoraj to odpisał: '' ahh tam.. :) '' Nie mam pojęcia o co chodziło.. ;/ Wydawało mi sie ze nie jestem w jego typie ale potem napisał ze jestem..
Wiec o co mu chodzi?!
Znanicie te kawałek jak dla mnie jest super
To było łoże w kolorze czerwonym
A to był mój kolor ulubiony
To tutaj stawałaś się kobietą
Zdradzałaś mi swe sekrety
To było łoże w kolorze czerwonym
A to był mój kolor ulubiony
To tutaj leżałaś, a ja całowałem
Twój mokry brzuch całowałem
To tutaj byliśmy mężem i żoną
To było łoże w kolorze czerwonym
To tutaj byliśmy mężem i żoną
A pościel płakała zakrwawiona
To tutaj byliśmy mężem i żoną
To było łoże w kolorze czerwonym
To tutaj byliśmy mężem i żoną
A pościel płakała zakrwawiona
To było łoże w kolorze czerwonym
A to był mój kolor ulubiony
To tutaj leżałaś, a ja całowałem
Twój mokry brzuch całowałem
To było łoże w kolorze czerwonym
A to był mój kolor ulubiony
To tutaj stawałaś się kobietą
Zdradzałaś mi swe sekrety
xDD
|
jestem sama od 3 miesiecy... niestety faceci leca tylko na moje cialo... eh czy sa jeszcze faceci ktorzy patrza na charakter ? :(
Trochę mi głupio pisać bo zauważyłem, że w większości piszą tutaj dziewczyny ale chyba klan jest dla obu płci więc postanowie napisac coś o mojej historii lub pechu związnanego z miłością. Dodam również że nie trkatuje tego jako zareklamowanie swojej osoby tylko to co pisze to prawda o mnie - jeżeli się komuś spodoba ta prawda lub chce mi w jakiś sposób pomóc to zapraszam.
Jak wiadomo każdy z nas jest inny. Facet w oczach kobiety w większości przypadków jest uważany za osobę która rani, bawi się uczuciami, nie kocha szczerze itd. nikogo nie mam zamiaru tymi słowami urazić ale popatrzmy prawdzie w oczy tak większość z dziewczyn mówi o facetach - dlaczego ? bo nauczyło was to życie, by tak o nas mówić. Nie raz płakaliście przez facetów i nie przespaliście nocy a nawet mieliście samobójcze myśli - czy wasze osoby nie spełniają choć jednej z tych rzeczy ? Oczywiście wśród facetów zdarzają się wyjątki - pewnie marzenie każdej kobiety by znaleźć takiego chłopaka.
Ja jako facet w wieku 18 lat również swoje przeżyłem, popełniłem wiele błędów w miłości, życiu. Błędy uczą więc i mnie nauczyły pewnych spraw, dzisiaj kiedy tych błedów popłełniam już mniej i powoli zanikają - chociaż pewnie do końca życia będę się na tych błędach uczył. Wśród dziewczyn w moim otoczeniu, przyjaciółki, koleżanki, znajome wyrobiłem sobie pewną opinie na swój temat. Ja interpretuję tą opinie bardzo pozotywnie bo wiem, że ta opinia jest szczera i pokazuje prawdziwą moją osobę. Nie jestem spostrzegany wśród nich a nawet sród moich byłych za faceta który rani lub przez którego się płaczę lub że bawi się uczuciami. Nie ma takiej opini na mój temat - bynajmniej o niej nie wiem. Jestem postrzegany za osobę dobrą z dobrym sercem za osobę - marzenie nie jednej kobiety bo nie ranię, nię bawię się nią i jej uczuciami. W sumie prawda jest taka i ja tą prawdę znam takich facetów jest bardzo mało. Przez to jest inny ale mi się to podoba bo nic złego nie leży na moim serduszku. Wiem, że jestem gotow podarować prawdziwe szczęscie dla dziewczyny a nie tylko miłość na tydzień.
Mimo, że jestem osobą miłą, słodką, kochająco z dobrym serduszkiem, nie raniącą, kochającą na serio mam pewien problem. Nie mam dziewczyny której mógłbym to wszystko podarować to chyba bardzo wiele. Wiem, że to dziwne że taki facet nie ma. Może jest coś we mnie nie tak może nie jestem szczególnie przytojny i godny zainteresowania kobiet ? nie wydaje mi się bym był "pasztetem" - nie spotkałem się z takim twierdzeniem na mój temat. Nie mam zamiaru się spieszyć - poczekam, mam nadzieję, że znajdę tą jedyną dla której będę mógł podarować tak wielką miłość i szczęście. Będę na nią czekał.A może wcale nie jestem interesującą, ciekawą osobą ?
Jeżeli ktoś przeczytał to bardzoo się cieszę, trochę zanudziłem ale byłem szczery i byłem sobą.