02.06.2010
Zdesperowany Vidić

Serbski obrońca Nemanja Vidić jest zdesperowany, aby wreszcie osiągnąć coś na arenie międzynarodowej, a najlepszą okazją do tego są zbliżające się mistrzostwa świata w RPA.
Vidić chciałby mieć wpływ na wyniki swojej drużyny w zbliżających się mistrzostwach tym bardziej, że nie zagrał w ostatnich w 2006 roku z powodu kontuzji kolana.
- Wiem, że to będą moje pierwsze mistrzostwa, lecz mogą być także moimi ostatnimi w karierze - mówi obrońca Czerwonych Diabłów.
- Pragnę sukcesu z reprezentacją i chcę uzyskać jakiś dobry rezultat w RPA. Nie ważne ile trofeów wygrałeś w swojej karierze, zawsze chcę się więcej - mówi trzykrotny mistrz Anglii i zdobywca Ligi Mistrzów z Manchesterem United.
Serbia w swoich przygotowaniach do mundialu przegrała już jeden mecz towarzyski w sobotę 1-0 z reprezentacją Nowej Zelandii.
- Czasami można wynieść więcej wniosków z przegranego spotkania towarzyskiego, niż z tych spotkań, które notorycznie się wygrywa. Mamy do poprawy kilka indywidualnych błędów - powiedział Serb.
- Cieszę się, że mecz otwarcia zagramy już 13 czerwca z reprezentacją Ghany. Wiemy, że zabraknie gwiazdy Michaela Essiena lecz uważam, że nasi przeciwnicy mają w zanadrzu jeszcze kilku utalentowanych zawodników z głębi pola - zakończył.
Reprezentacja Serbii w mistrzostwach świata zagra także 18 czerwca z Niemcami, a 23 czerwca z Australią.
Vidić chciałby mieć wpływ na wyniki swojej drużyny w zbliżających się mistrzostwach tym bardziej, że nie zagrał w ostatnich w 2006 roku z powodu kontuzji kolana.
- Wiem, że to będą moje pierwsze mistrzostwa, lecz mogą być także moimi ostatnimi w karierze - mówi obrońca Czerwonych Diabłów.
- Pragnę sukcesu z reprezentacją i chcę uzyskać jakiś dobry rezultat w RPA. Nie ważne ile trofeów wygrałeś w swojej karierze, zawsze chcę się więcej - mówi trzykrotny mistrz Anglii i zdobywca Ligi Mistrzów z Manchesterem United.
Serbia w swoich przygotowaniach do mundialu przegrała już jeden mecz towarzyski w sobotę 1-0 z reprezentacją Nowej Zelandii.
- Czasami można wynieść więcej wniosków z przegranego spotkania towarzyskiego, niż z tych spotkań, które notorycznie się wygrywa. Mamy do poprawy kilka indywidualnych błędów - powiedział Serb.
- Cieszę się, że mecz otwarcia zagramy już 13 czerwca z reprezentacją Ghany. Wiemy, że zabraknie gwiazdy Michaela Essiena lecz uważam, że nasi przeciwnicy mają w zanadrzu jeszcze kilku utalentowanych zawodników z głębi pola - zakończył.
Reprezentacja Serbii w mistrzostwach świata zagra także 18 czerwca z Niemcami, a 23 czerwca z Australią.
Lubisz to?