Fletcher: pokazaliśmy charakter

Darren Fletcher uważa, że kluczem do zwycięstwa nad Liverpoolem było nie załamanie się po stracie bramki w pierwszych minutach spotkania. Szkot podkreślił również, że Manchester United po raz kolejny udowodnił, że jest drużyną z wielkim charakterem.
- To był jeden z takich meczów, w którym dominowała walka i nie było zbyt dużo ładnej gry - zaczął pomocnik. - Każdy chce grać efektownie i zdobyć tytuł. Z drugiej strony czasami musisz po prostu pokazać wielki charakter i wydrzeć rywalowi zwycięstwo. Tak też było w pojedynku z Liverpoolem. To było typowe spotkanie derbowe.
Fletcher zapewnił również, że strata bramki na początku meczu nie miała praktycznie żadnego wpływu na grę United.
- Tak się nie stało, ponieważ mieliśmy jeszcze mnóstwo czasu. Strata gola na początku spotkania nie wywołuje u nas paniki, ponieważ wiemy, że mamy jeszcze sporo czasu na odwrócenie losów pojedynku. Na szczęście bardzo szybko doprowadziliśmy do remisu. Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem, ponieważ nie było w niej zbyt wielu okazji do zdobycia bramki. Jednakże po przerwie graliśmy już trochę lepiej, strzeliliśmy drugiego gola, na którego po prostu zasłużyliśmy.
Reprezentant Szkocji uważa, że sędzia Howard Webb podjął słuszną decyzję o podyktowaniu rzutu karnego dla klubu z Old Trafford.
- Co do karnego to uważam, że w tej sytuacji z całą pewnością był faul. Antonio Valencia był ciągnięty za koszulkę, a na granicy pola karnego został również zahaczony przez przeciwnika. Wprawdzie bramkarz obronił pierwszy strzał, ale na szczęście Wayne Rooney był na tyle skoncentrowany, że umieścił piłkę w siatce.
- Jestem przekonany, że mistrzostwo Anglii zdobędzie drużyna, która będzie grała najrówniej. Na razie jesteśmy w bardzo dobrej sytuacji - zakończył Fletcher.