MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB | Fotka.com

MANCHESTER UNITED - OD KOŁYSKI AŻ PO GRÓB

Wayne Rooney już w najbliższym czasie ma stać się obiektem poważnych zakusów Realu Madryt i Barcelony. Oba hiszpańskie giganty są w stanie złożyć Manchesterowi United wielomilionową ofertę za 24-latka.

Sprawozdanie finansowe ukazało, że klub z Old Trafford mimo zysku 8
0mln funtów za transfer Cristiano Ronaldo w dalszym ciągu znajduje się w kłopotach finansowych.

The Sun
spekuluje, że jedynym szybkim i najlepszym sposobem na podreperowanie klubowego budżetu ma być sprzedaż największej gwiazdy Czerwonych Diabłów, czyli właśnie Rooneya za kwotę oscylującą w granicach 70 mln funtów.

Angielskie media cały czas podają sprzeczne informację na temat sytuacji Manchesteru United. Dzisiaj dowiedzieliśmy się również, że Ferguson ma otrzymać 75 mln na transfery, co przecież nie oznaczałoby złej kondycji finansowej klubu.

Jednak jasnym jest, że sprzedaż Wazzy osłabiłaby drużynę dużo bardziej niż odejście Ronaldo. Po za tym taka decyzja z pewnością rozwścieczyłaby wszystkim sympatyków United.

Lubisz to?
Se mogą kusić, Wazza zostanie na Old Trafford.
13 Enero 2010
konto usunięte
Rooney i tak nie odejdzie... Real i Barca mogą pomarzyć!!!
12 Enero 2010

 

Jak twierdzi The Guardian Manchester United zakończył współpracę ze Sportingiem Lizbona, zaś nowym klubem filialnym Lizbończyków ma być... Manchester City !!!

Włodarze z Old Trafford są zadowoleni z powodu zakończenia umowy, ponieważ była dla nich jak twierdzą "zbyt restrykcyjna" i mogła popsuć ich ewentualne relacje z Benficą w sprawie ewentualnych transferów.

Jednakże United zamierzają przedłużyć umowy z innymi klubami z którymi współpracują: Desportivo Brasil oraz Royal Antwerp.

 

AKTYWNOŚĆ - 181 MIEJSCE (+ 4)

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Sporting za dużo chciał i poniósł karę :D
13 Enero 2010
konto usunięte
City ?! Powodzenia życzę.
12 Enero 2010
konto usunięte
phiii... niech se idą do City...
12 Enero 2010

 

Darren Fletcher zamierza zaufać umiejętnościom sędziów i nie zmieni swojego stylu gry i odbioru piłki. Szkocki pomocnik, który obejrzał czerwoną kartkę w meczu półfinałowym Ligi Mistrzów w zeszłym sezonie z boiska schodził przed czasem także w listopadowym spotkaniu z Chelsea, a ostatnio znów ujrzał czerwony kartonik w meczu z Birmingham.

- Sobotnie spotkanie było rozczarowujące, ponieważ byłem nieustannie faulowany, kiedy powiedziałem to sędziemu on odparł, że to męska gra - opowiada Fletcher. - Chwilę później po moim bardziej zdecydowanym wejściu wślizgiem ukarał mnie kartką !!! Po jakimś czasie pokazał mi drugą żółtą kartkę tak naprawdę za nic.

- Nikt nie lubi tracić spotkań, a pauzowanie za kartki zupełnie mnie dezorganizuje. Jednakże mamy wielu pomocników, więc jestem pewien, że ktoś mnie zmieni i wykona dobrą robotę. Istnieje jednak ryzyko, że mój zmiennik zagra tak dobrze, że wskoczy na moje miejsce - obawia się Fletcher.

- Podczas gry nie mogę sobie jednak pozwolić na takie rozmyślania. Rozgrywając spotkanie jestem w danym momencie i nie wybiegam myślami naprzód. Z Birmingham musieliśmy zaciekle walczyć o piłkę, tak też grałem i nie myślałem o konsekwencjach - przyznał pomocnik.

- Musimy ufać sędziom, że nie będą się sugerować tym co ludzie mówią czy piszą, muszą po prostu sędziować spotkanie i tylko o tyle mogę prosić. Nie jestem nieczysto grającym zawodnikiem, czasami chcę zdobyć piłkę, ale źle kalkuluję wślizg i fauluję, to się zdarza.

- Nie popełniam jednak umyślnych fauli, nie wiem, może to wszystko bierze się z komentarzy Arsene'a Wengera - Fletcher odniósł się do trenera Arsenalu, który po wrześniowym spotkaniu na Old Trafford narzekał na jednego z graczy United, który miałby umyślnie kopać jego podopiecznych.

- Powiedział co powiedział, ja mogę mieć jedynie nadzieję, że sędziowie będą sprawiedliwi, zresztą w większości przypadków są.

Darren Fletcher przebywa obecnie wraz z drużyną Manchesteru w Katarze, gdzie doświadczeni piłkarze przekazują swoją wiedzę młodszym graczom. Szkot twierdzi, że zespół musi wykorzystać obecną atmosferę wokół klubu w mediach i potraktować ją jako impuls do lepszej gry.

- Nie jest nam łatwo, kontuzje w obronie powodują, że musimy grać na najróżniejszych pozycjach. Trudno utrzymać nam równą formę, kiedy dzieją się takie rzeczy. Nie mamy ustabilizowanego składu, kontuzje miały wpływ na ten sezon, wciąż jednak jesteśmy o włos od pierwszego miejsca i powinniśmy się z tego cieszyć - dodaje Fletcher.

- Potrzebujemy mieć zdrowych wszystkich zawodników, żeby menedżer mógł wybrać optymalny skład. Jeśli to nastąpi w przeciągu tygodnia lub dwóch możemy znów zacząć grać dobrze. Przez cały sezon wszyscy nas skreślają, ale musimy to wykorzystać na własną korzyść.

- Kiedy jesteś młody i naiwny taka sytuacja może mieć na ciebie wpływ. Jednak kiedy ja wchodziłem do drużyny miałem wokół siebie doświadczonych graczy. Tacy piłkarze jak Ryan Giggs, Paul Scholes czy Gary Neville mówili mi, żeby się tym nie martwić, ponieważ oni tego doświadczyli i drużyna zawsze wychodziła z dołka.

- Na tym polega bycie częścią tego klubu, przyzwyczajasz się do tych sytuacji i uczysz się radzić sobie z nimi. Każdy chce cię zniszczyć, kiedy odnosisz sukcesy, ale trzeba mieć charakter i walczyć. To jest nasze wyzwanie.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
Frajer nie sędzia. Na szafot go !!!
13 Enero 2010
konto usunięte
Nikt Ci chłopie nie każe tego robić... ale czasem mógłbyś odpuścić ;)
12 Enero 2010

 

Podczas gdy w Anglii panuje mroźna zima Sir Alex Ferguson wraz ze swoją drużyną opala się na sesjach treningowych w słonecznym Katarze.

Czerwone Diabły trenują w ośrodku treningowym "ASPIRE Academy for Sports Excellence" w Doha i mogą cieszyć się promienistym słońcem oraz temperaturami o 20°C wyższymi niż te w Manchesterze. Zespół United w Katarze spędzi cztery dni.

"Dostałem fantastyczną propozycję z ośrodka ASPIRE dla mojego sztabu szkoleniowego" - mówił Sir Alex. "Zważając na świetną pogodę jaka panuje w Katarze w tym czasie narodziła się świetna okazja aby przetestować warunki panujące w tym ośrodku."

"Zostaliśmy tutaj bardzo ciepło przywitani i już mamy za sobą jedną sesję treningową, której na pewno nie moglibyśmy zrobić w warunkach panujących w Anglii."

Zadowolenia z możliwości goszczenia Manchesteru United w ośrodku ASPIRE nie krył dyrektor generalny tego miejsca Tariq Abdulaziz Al-Naama: "Jesteśmy zachwyceni, że możemy przywitać tak wielki klub w naszych skromnych progach."

"Dziękujemy więc Manchesterowi United za to, że wybrał Katar i właśnie nasz ośrodek jako miejsce swojego obozu. Zrobimy wszystko co w naszej mocy aby pobyt tego klubu w ośrodku naszej Akademii wspominali bardzo miło i było to też pomyślne dla promocji naszego ośrodka i kraju."

Z Kataru Manchester United wróci do Anglii w czwartek aby na nowo przystosować się do warunków angielskich przed sobotnim meczem z Burnley na Old Trafford.

 

SESSION FIGHTER :)

Lubisz to?
No nie wiem czy to naprawdę dobry pomysł odzwyczajać się od zimna na 4 dni.
13 Enero 2010
konto usunięte
ha ha ale o mnie to już zapomnieli :D Niech korzystają i docieplają się w katarze ? (Nie wiem jak to się odmienia :D)
12 Enero 2010
konto usunięte
hehe no nie dziwie się... tam mają cieplutko, gdy w Anglii śnieżna zima panuje :D
12 Enero 2010

Clarence Seedorf nie może doczekać się meczu 1/8 Ligi Mistrzów przeciwko Manchesterowi United i według doświadczonego środkowego pomocnika AC Milan w dwumeczu potwierdzi duży potencjał drużyny.

Pierwsze miesiące "Rossoneri" pod wodzą Leonardo nie były łatwe, ale obecnie strata do lidera i zarazem rywala zza miedzy Interu Mediolan wynosi osiem punktów po ostatnim przekonującym zwycięstwie 3:0 nad Juventusem Turyn.

To zespół Fergusona jest uważany za faworyta, zwłaszcza biorąc pod uwagę sposób, w jaki udało się Czerwonym Diabłów pokonać w tej samej fazie rozgrywek rok temu Inter.

"To będzie wielki mecz, spotkaliśmy s
ię ze sobą kilka razy na przełomie ostatnich lat, dlatego ponownie czekamy z niecierpliwością" - powiedział Clarence Seedorf.

"To będzie ważne spotkanie, które pokaże jak wielki jest potencjał tej drużyny i z tego powodu tym bardziej nie mogę się doczekać."

Holenderski pomocnik uczestniczył w ostatnim pojedynku z United, które miało miejsce w półfinale Ligi Mistrzów sezonu 2006/2007. Po porażce 2:3 na Old Trafford, na San Siro udało się rozgromić rywala z Anglii 3:0.

"Manchester ma świetny skład, dokonali kilku zmian w drużynie, lecz nadal świetnie radzą sobie w lidze angielskiej" - dodaje Seedorf.

"To będzie dla nas mecz prawdy. Musimy wierzyć, bo w tym roku będzie jeszcze trudniej powtórzyć sukces z 2007 roku niż rok temu" - zakończył pomocnik Milanu.

Lubisz to?
konto usunięte
No to zapraszamy Panie Seedorf :) Zawsze wierni ... United ]:->
12 Enero 2010
To będą ciekawe spotkania, trudno wytypować zwycięzcę, ale wierzę w Czerwone Diabły :)
12 Enero 2010

Tomasz Kuszczak jest obecnie w gazie - to nie ulega wątpliwości. Od dawna żaden rezerwowy bramkarz Manchesteru United nie grał tak dobrze i nie wywierał takiej presji na golkiperze numer 1 jak reprezentant Polski.

Od 1991 roku bramka United była zdominowana przez takie postacie jak Peter Schmeichel, Fabien Barthez i Edwin van der Sar. Rezerwowi bramkarze rzadko mieli szansę na swoje występy.

Jednak kontuzja kolana, jaką Holender odniósł w listopadzie oraz wylew jego żony w grudniu otworzyły przed Kuszczakiem niebywałą szansę na regularne występy przez ponad 2 miesiące. Jest to najdłuższa seria meczów drugiego bramkarza od czasu, gdy na Old Trafford trafił właśnie van der Sar.

Nadzieja angielskiej piłki Ben Foster nie wykorzystał swojej szansy na początku sezonu, gdy Edwin leczył złamany palec. Polski bramkarz wręcz przeciwnie. Pojawiły się spekulacje, że Foster zostanie sprzedany, ale kategorycznie uciął je Sir Alex Ferguson.

"Staram się najlepiej, jak mogę" - powiedział Kuszczak.

"Dopiero niedawno otrzymałem swoją szansę. Gram już od 11 meczów. To wspaniałe dla mojego rozwoju i mojego doświadczenia. Mam nadzieję, że wciąż będą grał."

Tomek wypowiedział się również o swoich rywalach.

"Ludzie zawsze dyskutują czy Manchester United ma godnego zastępcę Edwina. Potrzebujemy dobrych bramkarzy, bo rywalizacja jest dobra. Ale tak jest na każdej pozycji w United."

"To dobre dla całego zespołu. W sezonie rozgrywamy ponad 60 meczów i jeden bramkarz nie jest w stanie zagrać we wszystkich spotkaniach.  Dlatego potrzebny jest szeroki skład."

"Dopiero co otrzymałem swoją szansę i chcę ją wykorzystać. Nie mogę strzelać bramek, więc koncentruję się na uchronieniu zespołu przed ich stratą."

W meczu z Birmingham City Kuszczak wywiązał się z tego zadania świetnymi paradami, dzięki czemu został uwzględniony przez magazyn football.co.uk
w 11-stce najlepszych zawodników weekendu m.in. obok Lionela Messiego.

Jeśli Polak dalej będzie się tak świetnie spisywał Sir Alex może zdecydować, że nie warto wpuszczać van der Sara z powrotem do bramki, gdyż Kuszczak jest o wiele młodszy, ma świetny refleks i nie jest podatny na kontuzje. Ponadto nie wiadomo czy Holender zdecyduje się na grę w kolejnym sezonie.

Lubisz to?
konto usunięte
no tak.. czasem cierpliwość popłaca :)
12 Enero 2010
Wygląda na to, że cierpliwość Tomka została nagrodzona :)
12 Enero 2010

 

Valon Behrami nie dostał żadnej oferty, która wskazywałaby na jego odejście z West Ham United - podał do wiadomości agent zawodnika.

Pojawiły się ponownie spekulacje mówiące o tym, że reprezentantem Szwajcarii jest zainteresowany szereg klubów z Premier League. Manchester United, jako jeden z faworytów, miał zaproponować 10 milionów funtów za pomocnika z Upton Park.

Z europejskiej czołówki wymienia się również zespoły Arsenala, Manchesteru City oraz Juventusu, jednak w tych wypadkach nic nie zostało jeszcze potwierdzone.

Alessandro Beltrami, które jest agentem Behramiego, powiedział w rozmowie ze Sky Sports News, że żadne oferty jeszcze do niego nie wpłynęły, a sam zawodnik jest zadowolony z gry w West Ham i zamierza tam pozostać.

Lubisz to?
I kolejna plotka została rozwiana :)
12 Enero 2010

 

Bramkarz Manchesteru United Tomasz Kuszczak skromnie wypowiedział się o swoim wczorajszym występie z Birmingham City.

Polak wybronił kilka trudnych strzałów i był pewnym punktem w bramce Manchesteru United.

"Zrobiłem to, co do mnie należało" - powiedział Kuszczak w wywiadzie dla MUTV.

"Gram w największym klubie na świecie i zawsze staram się dać z siebie 100% między słupkami, by pomóc kolegom w wygraniu spotkania.
"

"Mimo tych interwencji jestem zawiedziony, ponieważ nie wygraliśmy.
"

Lubisz to?
Zrobił co mógł, koledzy z pola nie podołali.
12 Enero 2010
konto usunięte
Oj Tomuś... byłeś świetny :D Nasz Bohater :*
11 Enero 2010

 

Paul Scholes nawołuje swoich towarzyszy z drużyny, aby ci po raz kolejny udowodnili niedowiarkom, że Manchester United stać na sukces, nawet w tak trudnej chwili. Po odpadnięciu z FA Cup oraz słabych występach w Premiership, wielu zaczęło wątpić w siłę Czerwonych Diabłów.

Fergusonowi na pewno nie jest łatwo, gdyż musiał przebudować drużynę i taktykę po odejściu Ronaldo. Młodzi zawodnicy, którzy mają go zastąpić nie są jeszcze na tyle doświadczeni, aby wziąć ciężar gry na swoje barki. Scholes jednak uważa, że to nie pierwszy i nie ostatni raz, kiedy Manchester United pokaże swoją potęgę w chwili największego zwątpienia.

- Rozwijamy się bazując na przeciwnościach losu. Im częściej się to zdarza, tym lepiej dla nas. Zostawaliśmy spisywani na straty praktycznie w każdym sezonie na pewnym etapie i teraz nie będzie inaczej. Musimy po prostu udowodnić, że ludzie są w błędzie - mówił Scholes.

Ferguson postanowił wykorzystać kilka dni przerwy i zabrać swoją drużynę na zgrupowanie do Kataru, który będzie miłą i ciepłą odskocznią od mroźnej i mokrej Anglii, która aktualnie zmaga się z mocnymi opadami śniegu. Problem ten pojawił się już przed meczem z Birmingham i uniemożliwił pełne przygotowanie do tego spotkania.

Szkot ma czas do czwartku na przemyślenie wielu spraw związanych z kadrą United. W mediach pojawiły się powiem spekulacje mówiące o mocnej przebudowie zespołu tego lata. W ramach tych zmian klub mieliby opuścić między innymi Dymitar Berbatow oraz Nemanja Vidić. Sir Alex ma jednak nadzieję, że jego zawodnicy do czasu meczu z Burnley obudzą się z amoku i zaczną wreszcie grać na wysokim poziomie, który są w stanie zaprezentować.

Wracając do Scholesa, Anglik uważa, że obecne problemy nie są jeszcze końcem świata: - Na razie nie ma katastrofy. Jesteśmy punkt za Chelsea, co jest dobrą pozycją, mimo, że graliśmy mecz więcej. Gramy również w 1/8 Ligi Mistrzów oraz półfinałach Carling Cup.

- Zgadzam się, zawiedliśmy w meczu z Leeds jednak takie wpadki zdarzają się każdej drużynie. Faktem jest to, że nadal walczymy o trzy ważne trofea. Miejmy nadzieję, że uda nam się wygrać co najmniej jedno z nich - zakończył Paul Scholes.

Lubisz to?
Dadzą radę, a te 3 trofea są jak najbardziej realne :)
12 Enero 2010
konto usunięte
Do końca sezonu jest jeszcze trochę czasu... muszą się chłopaki wziąć w garść!
11 Enero 2010

 

Jonny Evans uważa, że punkt zdobyty w meczu z Birmingham jest minimum, które należało się Czerwonym Diabłom.

- Byliśmy rozczarowani wynikiem, a to z powodu naszej gry w pierwszej połowie. Wiedziałem, że przed nami ciężki mecz, a kiedy oni zdobyli gola mieli się czego trzymać - komentował Evans dla MUTV.

- Strata gola po stałym fragmencie gry była rozczarowująca - ja byłem nieco za głęboko i pozwoliłem im utrzymać się poza spalonym. Jednak w drugiej połowie wywarliśmy na nich sporo presji i zdołaliśmy odrobić stratę.

Jonny skomentował również sporną według niektórych drugą żółta kartkę dla Darrena Fletchera, po której Szkot musiał opuścić boisko: - Zwarzywszy na sytuacje, które nie były odgwizdane w tym meczu decyzja ta wydaje się być zbyt ostra dla Darrena. Momentami byliśmy na fali i gdyby został z nami na boisku, wydaje mi się, że stworzylibyśmy więcej akcji.

- Wiadome jest, że będziemy tracić punkty raz tu, raz tam, jednak od tego momentu chcemy wygrać jak najwięcej spotkań - zakończył młody obrońca Manchesteru United.

Lubisz to?
Trzeba zapomnieć o tym meczu i skupić się na kolejnych.
12 Enero 2010
konto usunięte
A kto nie jest rozczarowany :/ To było straszne... okazje były ale nie wykorzystaliśmy je... a takie sytuacje się mszczą...
11 Enero 2010
1 283 284 285 286 287 412