
Pierwsza połowa spotkania nie była porywającym widowiskiem. Piłkarze dobrze zaczęli i dobrze zakończyli tę część gry, jednak zdecydowanie częściej walczyli między sobą o środek pola, niż konstruowali składne akcje. Na szczęście druga odsłona spotkania była dla powodem do dumy. Gracze United pokazali, że bardziej zależy im na zwycięstwie.
Po stronie Manchesteru graczem meczu można uznać Valencię, który wykonał niezliczoną ilość dośrodkowań, zaś w drużynie gości na wyróżnienie zasługuje Chris Eagles. Należy wspomnieć, że piłkarz ten, schodząc z boiska w 83. minucie, został nagrodzony owacją na stojąco.
Na zakończenie regulaminowego czasu gry pierwszej połowy, Czerwone Diabły przeprowadziły kontrę, która mogła zakończyć się bramką. Szybki transport piłki od nogi do nogi zakończył się genialną przewrotką Naniego, która tym razem została obroniona przez Jensena.
To mógł być wspaniały początek pierwszej połowy. W 46. minucie Scholes uruchomił Valencię długim podaniem, ten zagrał do Rooney'a, ale Anglik zwolnił akcje. Piłka więc znów do Ekwadorczyka, a ten standardowo już, dośrodkowuje na główkę Wayne'a. Ponownie za lekki strzał. Ledwie minutę później strzał z 18 metrów Naniego. W środek.
52. minuta mogła przynieść zwrot akcji w tym meczu. Mogła, bo Rooney wciąż nieskuteczny. W odpowiedzi akcja goście, ale strzał Nugenta zdecydowanie zbyt lekki dla Van der Sara.
Dwie minuty później zamieszanie po dośrodkowaniu... Valencii. Kiks Naniego i piłka omal nie wyszła na aut.
56. minuta, kolejna akcja Valencii, tym razem Ekwadorczyk do Berbatowa, a Bułgar genialnym przyjęciem piłki odwrócił się w kierunku bramki gubiąc przy tym obrońców. Strzał w słupek z 10 metrów. Zdecydowanie najlepsza okazja Czerwonych Diabłów w tym meczu.
Szczęście nie opuściło naszych w 64. minucie. Perfekcyjne zagranie zewnętrzną częścią stopy Rooney'a w kierunku Berbatowa, który oddał dość lekki strzał. Jednak po rykoszecie piłka wpadła do bramki.
Chwilę później strzał Berbatowa wybija przed siebie Jensen. Na piłkę nabiegał Anderson, ale Rooney postanowił sam zakończyć tę akcję dobrym, mocnym strzałem. W tym momencie Czerwone Diabły prowadziły już 2-0.
W 81. minucie Anderson starał się zaskoczyć Jensena niesygnalizowanym strzałem zza pola karnego, jednak bramkarz pewnie obronił strzał w środek bramki.
89. minuta mogła mieć swojego bohatera, bowiem po kolejnej już centrze Valencii do piłki skakał Diouf, ale główka Senegalczyka okazała się niecelna.
Świetne zakończenie drugiej połowy meczu, jak i całego spotkania. Długa piłka od Valencii, która padła łupek Dioufa trafia do siatki. Uprzedzony Jensen był bez szans. Było to premierowe trafienie Senegalczyka na angielskich boiskach.
W 93. Minucie rzut wolny dla gości tuż przed polem karnym. Świetne uderzenie, jednak parada Edwina zasługuje na wyższe uznanie. Minutę później kolejny strzał Dioufa o centymetry mija bramkę przyjezdnych. Dobre zakończenie tego spotkania.
Manchester United 3 - 0 Burnley
Bramki: Berbatow (64.), Rooney (69.) Diouf (90+1)
SKŁADY
Manchester United
van der Sar - Neville (C), Brown, Evans, Evra - Valencia, Scholes, Carrick (Anderson 65.), Nani - Berbatow (Owen 73.), Rooney (Diouf 73.)
Rezerwa: Kuszczak, Fábio, Rafael, Park, Owen
Burnley
Jensen - Mears, Duff, Edgar, Jordan - Elliott, Alexander (C), Eagles (Blake 83.), McDonald (Gudjónsson 73.) - Fletcher (Thompson 36.), Nugent
Rezerwa: Penny, Kalvenes, Eckersley, Guerrero