
Urodzony w Belfaście, wysoki, zwinny środkowy obrońca, którego niezwykła boiskowa inteligencja pozwala mu z łatwością odbierać piłki przeciwnikom.
Sezon w skrócie: Jonny od początku sezonu został rzucony na głęboką wodę. Nie wystąpił zaledwie w jednym meczu w sierpniu. Wyróżniała go niezwykłą zdolność do przyswajania się do gry drużyny. Przez nękające klub kontuzje grał w środku zarówno z Ferdinandem, jak i Johnem O?Shea, Brownem i Vidicem. Z każdym z nich potrafił się świetnie dogadywać. Do połowy listopada rozegrał więcej spotkań aniżeli jakikolwiek inny obrońca. Jednak i na niego przyszła pora i dołączył do długiej listy kontuzjowanych. Wrócił początkiem 2010 roku, zagrał w pierwszych siedmiu spotkaniach. Później wrócili Rio i Nemanja a występy Jonnego oglądaliśmy w dość okrojonej częstotliwości. Niemniej jednak wystąpił później w kilku ligowych spotkaniach, w wielu z nich, głównie dzięki jego postawie, udało się zachować czyste konto.
Pamiętna chwila: Dramatyczne derby Manchesteru na stadionie City. Zapewne wszyscy będą pamiętali głównie, dającą zwycięstwo w ostatniej minucie, bramkę Paula Scholesa, jednak postawa Evansa była nienaganna przez całe spotkanie. Totalnie wyłączył z gry Carlosa Teveza.
Co dalej? Oby tak dalej! Oczywistym jest, że pierwszą parą środkowych obrońców będą nadal Ferdinand i Vidic, jednak boss niezmiernie ufa Jonnemu i Wesowi upatrując w nich alternatywną dwójkę stoperów. ? Nie ma w Premiership wielu lepszych par obrońców od Evansa i Browna ? wyjawił sir Alex Ferguson.
- Jonny był fantastyczny, wróżę mu świetlaną przyszłość na Old Trafford. Jego postawa jest tak wspaniała, że czasami mam wyrzuty sumienia, iż sadzam go na ławce ? stwierdził boss.
Ilość występów: Premier League 18, Puchar Anglii 1, Carling Cup 5, Liga Mistrzów 3, Razem 27