21.02.2012
zrozumieć...
Co nas ratuje przed obłędem? Siła witalna? Egoizm?
Spryt? Brak wrażliwości? A może jedyną siłą, która
chroni nas przed szaleństwem, jest to właśnie, że nie
umiemy do końca pojąć, na czym ono polega? Czy nie
jest tak, że człowiekowi zadawane jest jedynie
indywidualne cierpienie, a wszystkie, najsurowsze
nawet kary, które go spotykają, są tak odmierzane,
ażeby mógł je wytrzymać? Czyżbyśmy po prostu byli
stale poddawani próbie i, kiedy dotyka nas osobiste
nieszczęście, poddajemy się tylko złudzeniu,
że nie umiemy ogarnąć go rozumem?
Spryt? Brak wrażliwości? A może jedyną siłą, która
chroni nas przed szaleństwem, jest to właśnie, że nie
umiemy do końca pojąć, na czym ono polega? Czy nie
jest tak, że człowiekowi zadawane jest jedynie
indywidualne cierpienie, a wszystkie, najsurowsze
nawet kary, które go spotykają, są tak odmierzane,
ażeby mógł je wytrzymać? Czyżbyśmy po prostu byli
stale poddawani próbie i, kiedy dotyka nas osobiste
nieszczęście, poddajemy się tylko złudzeniu,
że nie umiemy ogarnąć go rozumem?
Lubisz to?