26.12.2008
wierszyk.. x3
Za oknem biało, na ulicy słychać szmer
i tylko wiatr
za rękę idzie z deszczem
Wielki pan konarów
wyjawia swe uczucie starej brzozie,
dotykając swym cieniem jej włosy
W prawej alei,
obok domu dziadka stoi latarnia,
która puszcza jedyna światło na tej ulicy
Dwie wskazówki zegara
niecierpliwie czekają na spotkanie
jedynej w czasie godziny miłości,
gdzie będą mogły ze sobą
być tę minutę
Jedynie Księżyc sam pozostał
na tle czarnego papieru,
mijając się ze swą sympatią
na każdym skrawku dnia i nocy..
Lubisz to?