.wiersz 'Waszego Pasterza '#'#
***
fiolet,żółć
jaśmin,bób
przeciwności
dusza
kim śmiertelnik ? -pytanie bez odpowiedzi
być może jesteśmy maszynami
zaprogramowanymi przez Nas samych
rządzimy własnymi umysłami
zaprogramowanymi przez świat
wymień olej
niech woda wrze
zapali się dno
a kot umrze
wszystko co początek
i koniec ma
zdechnie
pożegna nas
ostatnim łkaniem
bez celnym wołaniem o pomoc
zegnajcie żywe trupy
powitajmy
Paniom Życia
oczy zdziwione
blade dłonie
gęsia skorka
dojrzale myśli
skora,skorupa
skryjmy swe marzenia
niech odlecą sny
żyj by żyć
kochaj lub gin
czym słowa bez myśli ? -człowiek
my
oni
kocham was barbarzyńcy
niech Nasze krnąbrne czyny
spotkają się u Pana
w mieszkaniu olimpijczyków
lub w stawie krwi
u Złoczyńcy
Pana zła
tęsknimy zgubo nasza
gdzie porwał twe skrzydła wiatr?
wróć
życie nasze kona
morza zalewają społeczeństwo
nas nie dotykają
ich dłonie wciąż zbyt nierealne by istniały
dziś nadszedł czas ostatnich westchnień
nasze stopy dotkną zła
nasze uszy usłyszą wycie
każdego ranka będziemy pamiętać
by okno zatrzasnąć
ukryjemy się przed złodziejem dusz
Zegna Was
Nasz Pasterz
'#'#'