wenna na temat milosci
Niechcesz byc ze mna ja jak cien za toba podozac nie bede kiedys moze stwierdzisz ze to wlasnie ja bylem ty jedynym ale ja bede juz szczesl;iwy u boku innej diwy odwrotu juz nie bedzie i naszej miloscie juz tez nie bedzie wtedy zadasz sobie pytanie gdzie jest moje kochanie ale twojego kochasia juz nie bedzie on inna sobie zdobedzie i dzieci z nia miec bedzie i nigdy juz tak jak kiedys na ciebie patrzec nie bedzie na tym koniec tego wierszyk ja juz musze do swej pustelni zmykac.
Chcialem ci szczescie dac lecz ty nie chcialas brac.
Chcialem cie kochac ponad wszystko lecz ty wyrzucilas to na wysypisko.
Lecz ja nie zapomne o tobie bede mysla o tobie nawet w grobie.
Bylas gwiazda ktora rozswietlala mi niebo teraz nie ma cie a ja nic nie widze.
Bylas kims kogo ja szukalem przez cale zycie lecz ty przekreslilas nasze wspolne zycie.
Trudno skoro taki jest wybor twoj ja ,usze zakonczyc swoj bój.
Choc serce krwawi po przegranym niegy sie nie poddam i sercer moje oddam komus.
Napewno bede zalowal ze serce me nie trafilo do ciebie ale coz takie zycie bede musial z kims innym ulozyc sobie zycie.
Bedzie to napewno trudne bo zycie jest bardzo krotkie ale coz nie skladam broni i bede za szczesciem dalej po swiecie gonił.
nie tak latwo jest zapomniec kogos kogo sie pokochalo a brutalny los sprawil ze tak sie stalo przedmna dluga i samotna droga moze ten caly czas bedzie dreczec mnie trwoga ale coz zyc trzeba dalej bo jesli staniesz w miejscu nic ci to nie da przemina ci tylko dnia miesiaca lata a ty bedziesz jak stara szmata rzucona w konta zapomniana przez wszystkich wiec badz twardy twardo zyciu stawiaj czola i nigdy nie miej dola
czas przychodzi czas odchodzi a my niegdy nie pozsotaniemy mlodzi starzejemy sie z dnia na dzien ,dniem za dniem milosc chodzi za nami jak cien jak cien ktoirego nie dostrzegamy lecz go szerokim lukiem omijamy lecz nie na tym to ma polegac musimy zaczac milosc dostrzegac milosc nie jst pieniadze ktore nie leza na drodze milosci nawet moze wejsc w droge