27.11.2010
smutek... żal...
Jak wielki smutek w sercu moim jest
Jak czarna rozpacz zamieszkała w nim.
Jak ciężko łzy kapiące z deszczem
zamienić w słowa niewypowiedziane jeszcze...
A kiedy zabrzmią cichutko...przekreślą wszystko
plany, marzenia, szumiące morze, spacery,
Wtulony rytm bijących, splecionych w jedno serc...
Zniweczy wszystko jedno małe słowo...koniec...
Tak nie chcę tego wiedzieć...uciekam przed siebie
będę tak biegła, aż tchu zabraknie w piersi,
aż z sił opadnie obolałe ciało...nie! nic nie mów
proszę...zostań, nie odchodź...bądź kiedy wrócę...
Powiedz zacznijmy jeszcze raz...bądźmy Nami znów
Powiedz to, czekam i... mów do mnie jeszcze...mów...
Lubisz to?