prawdziwa miłosc
Zaczelo sie calkiem zwyczajnie, on poznal ja bo wysylajac sms-a
pomyslil numer...
Okazalo sie ze mieszkaja w tym samym miesce, zaczeli sie spotykac, swietnie sie
dogadywali-byli dobrymi przyjaciolmi...
Wtedy nie wiedzieli jeszcze ze sa "DLA SIEBIE" Nie misleli o tym
nawet...
Azraz napisal do niej sms-a: Jak mam Ci udowodnic ze zalezy mi tylko naTobie,
dla Ciebie moge zrobic wszystko, pokochalem Cie ale nie jakprzyjaciolke (ona
tez go bardzo pokochala)
Wkoncu wyznala: poprostu badz ze mna...
Chlopak odpisal: A czy kiedys w ogole bylismy osobno??!!
Byli ze soba od penego czasu- szczesliwi, zakochani, ale dziewczynie czegos
brakowalo, mimo ze byl on, ona czula pustke...
Chlopak zaczynal miec dosc jej humorkow, a dziewczyna bala sie wyznac ze to
przez Niego...
Pewnego dnia chlopak napisal do niej sms-a: Musimy sie rozstac, to nie ma
sensu, nic do Ciebie
Dziewczyna: Ale...
Jej serce staje, z jej reki wpada kartka... czyta ja dopiero gdy lekarze
wyrzucaja go z sali...
Na kartce pisze: "PRZEPRASZAM ZA MILOSC"
Nie myslac o niczym wybiega ze szpitala... Czyta ta wymieta kartke przez dwa
kolejne dni az do pogrzebu...
Gdy wszyscy sie rozchodza on zostaje...
Wyciaga zyletke i mowi-tak bardzo Cie kocham, chce byc tylko z Toba... Nigdy
nie przestane!!
Juz niedlugo znowu bedziemy razem...
Juz na zawsze...
THE END :(
to się nazywa'kochać prawdziwie'