pomocy!!! - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

23.04.2010

pomocy!!!

więc mam problem...

mam kumpla.. znamy się ponad 1o miesięcy... zakochałam się w nim, jest super, zmienił mnie, zmienił mnie...

Na początku bardzo mu na mnie zależało, a potem coś się stało... zmienił się... nie zabierał mnie już ze sobą, nie pisał, potem dowiedziałam sie że ma dziewczyne, na dodatek jego kolega mi nagadał że on był w więzieniu, że mu na mnie wogule nie zależy, że mnie nie nawidi i chciał mnie tylko zaciągnąć do łóżka. Byłam zdesperowana, i wpadłam jego kolega to wykożystał i zaczoł do mnie zarywać, ale potam dałm sobie spokuj i zaczeliśmy razem chodzić. Ale za każdym razem kiedy widziałam Jonnego, mojego kumpla moje serce biło szybciej, nie mogłam dalej udawać zerwałam z tamtym, powiedziałam jonnemu że zawsze mi sie podobał, ale on dalej był z tamtym... po paru tygodniach zerwali, i zostałam z nim sama wieczorem w parku, w tym samym miejscu w kturym się poznaliśmy. Pocałowaliśmy się, było bosko... byłam strasznie nieśmiała i na początku nie chciałam odzwzajemniać pocałunku... potem przyjechał do mnie pod dom i tam w aucie przez prawie półtora godz. siedzieliśmy puki mnie starzy nie przyłapali. Potem przez miesiąc się do niego nie odzywałam bo pisał z moją  kumpelą, napisałam mu że złamał mi serce... ale on powiedział że ja nie moge kochać kogoś kogo nie znam, zamarłam, bo znałam go bardzo dobrze dużo o sobie mówił za to on o mnie nic nie wiedział...

Kiedyś wracałam do domu i go spotakałam, powiedział mi cześć i zaczeliśmy gadać, coś znowusz zaaiskrzyło i pare dni potem razem ze swoim kolegą zaprosił mnie do domu... wylądowaliśmy u niego w sypialni, ale nie doszło do stosunku bo ja nie chciałam, bałam się, nie byłam gotowa, przez 2 godziny leżeliśmy przytuleni i gadaliśmy... powiedział że jest dla mnie za dobry Że dawno nie musiał siedzieć taki podniecony, stanoł mu ale mnie nie zmuszał.. powiedział tylko że chciałby być moim pierwszym...

Problem tkwi w tym że ja nie wiem czy mu zależy, a na dodatek sypia dalej ze soją byłą... ona dalej do niego pisze że chce żeby ją przeleciał "-.- a on tylko facet, jak chce kotoś dupy dać to jedzie....

i nie wiem co mam z nim zrobić, wczoraj się umuwiliśmy a on nie przyszedł <musiałam z kumplami siedzieć> potem sie skapłam że ona u niego była bo widziałam jak wychodziła z domu :(

nie wiem czemu to robi?niby nie jesteśmy razem...! ale on wie co do niego czuje...

sam też mi powiedział że mu na mnie zależy... problem jest też taki że on ma 20 lat a ja 16... <jego była też miała 16, więc o mu chyba nie przeszkadza>

co mam zrobić? on chce chyba tylko się ze mną przespać...

Lubisz to?
konto usunięte
Daj sobie z nim spokoj.Chlopak nie jest Ciebie wart. :)
27 Abril 2010
konto usunięte
gostek ewidentnie ma problem ze soba. nie jest wart zachodu..;)
24 Abril 2010
konto usunięte
daj spokój sobie z nim. nie ten pierwszy i nie ostatni. ;) olej.
24 Abril 2010