09.07.2010
może ktoś mi pomoże zrozumieć....
Nie ważne skąd jestem ani ile mam lat , szukam tylko spokoju i tego by zapomniec..
byłam z facetam 2 lata wszystko było ok a moze mi sie tylko wydawało ze jest dobrze...
on był ciagle na utrzymaniu swoich rodziców, ciagle "mamo daj", do pracy sie tez nie kawpił by iśc, szkołe skonczyc a po co...
tez tego nie zrobił,jego krecily imprezy a najbardziej pice na tych imprezach... wolal raczej domówki...mimo tego kochała go, mimo jego wad...lecz dluzej nie moglam znesc tego ze straciła przyjaciól i znajomych przez niego..
mimo ze nie jestesmy juz rok ze soba, ja dalej mysle o nim, on znalazl sobie jaka panne z dzieckiem i teraz z nia mieszka, niby jest szczesliwy... a ja chyba dalej za nim tesknie.....
Lubisz to?