27.02.2009
moja historia
jeszcze niedawno, jakies 2 tygodnie temu myslałam ze gorzej juz byc nie moze....
zerwał ze mną chłopak... ale nie chciał mi powiedziec prosto w oczy ze mnie nie kocha i wogole mi tego nie powiedział... Odszedł bez słowa... powiedział tylko ze to koniec... i musiał to skonczyc.... Nie wiem dlaczego tak sie stało.... Nic nie wiem... Ale jedka wczoraj okazało sie że moze byc gorzje... moja przyjaciółka tzn juz nie przyjaciólka kręciłą z nim.... Miało juz cos do niego jeszcze jak ja z nim byłym.... Ja jej powiedziałam o nim bardzo duzo rzeczy a treaz ona to wykorzystała i jest z nim... I jeszcze wczoraj mi perfidnie na gg kłamała ze nie jest z nim;(... Co ja mam zrobić:( POMÓŻCIE:(:(
Lubisz to?
