kawały sylwkowe xD
"Sylwester studencki"
3 stycznia 2006 r. w akademickiej stołówce rozmawia trzech studentów.
- Ja Sylwestra spędziłem na "Kanarach". Mówię wam, super laseczki,
kąpiel w morzu, drinki z parasolkami, cudo. - zagaja pierwszy
- A ja - przechwala się drugi - byłem w Alpach. Narty, dziewczyny
zarumienione od mrozu, grzane wino do łóżka, coś wspaniałego. A co ty robiłeś ?
- pytają trzeciego - A ja siedziałem razem z wami w pokoju, tylko nie paliłem tego ścierwa.
"Spózniony Sylwester"
Do baru wpada odrobinę podchmielony facet,
zamawia buteleczkę szampana i wrzeszczy na całe gardło:
- Szczęśliwego Nowego Roku!
- Zwariował pan? - ucisza go barman. - Teraz, w połowie lutego składa Pan wszystkim życzenia noworoczne?
- O rany! - mówi w zadumie facet. - A to się moja żona wścieknie.
Jeszcze nigdy nie wracałem tak pózno z przyjęcia sylwestrowego....
"Sylwester w piątek"
Dwie blondynki rozmawiają w kawiarni:
-Wiesz w tym roku Sylwester jest w piątek.
Druga na to:
-O kurde mam nadzieje, że nie trzynastego.
"Dowcip z brodą"
Blondynka pyta się drugiej blondynki
-Jak spędziłaś Sylwestra?
-Sam poszedł.
"Humor angielski"
W milenijnego Sylwestra reporter zaczepia gentlemana na ulicy Londynu:
- Jakie Pan ma plany na nowe tysiąclecie?
- Dość skromne, przez jego większość będę nieżywy.