hey wam
cześć :)
mam mały problem sercowy...
od poltora roku jestem sama ,
trafialam na takich facetow ze brak slow ;/
teraz panicznie boje sie milosci
i uciekam przed nia....
przed miesiacem zaczelam sie spotykac z kolega ze szkoly
zawsze go lubilam
i czasem robilismy sobie
wypady na piwko itp.
teraz on sie we mnie zakochal a ja nie potrafie
pokochac jego... jest mi go strasznie szkoda
bo widze jak cierpi :(
niewiem co zrobic...
mam tez drugiego przyjaciela ktory
nie dawno wrocil zzagranicy
i sie spotykamy ,
ogladamy razem filmy gramy na x-boxie etc...
ale ostatnio doszlo miedzy nami do pocaunkow;/
zaluje tego ale nie wiem jak
mu to powiedziec...
nie szukam milosci , niechce zadnego faceta bo mi
to do szczescia nie potzrebne...
niechce znow cierpiec i sprawiac cierpienie innym :(
