help....
Kręciłam z takim jednym chłopakiem. On wyjechał na miesiąc i myślałam, że już nic do niego nie czuję. Gdy się spotkaliśmy byłam dla niego niemiła i troche zła za to, że obiecywał różne błahe rzeczy i tego nie robił. Wczoraj troche się pokłuciliśmy bo nie chciałam mu powiedzieć o co mi chodzi. Dzisiaj jak się z nim spotkałam to troche pogadaliśmy, a on powiedział, że często się kłucimy i nie wie czy to wszystko ma sens. Zapytał mnie co o tym sądze. Chciałam powiedzieć mu, że nie chce tego kończyć ale troche się bałam, więc powiedziałam, że nie wiem. I on zapytał sie czy zostaniemy tylko przyjaciółmi. Nie chciałam tego ale też nie chciałam wyjść na kretynkę wiec powiedziałam, że ok. Miałam szkliste oczy i płakać mi się chciało. ;( Poprosiłam przyjaciółke żeby z nim jeszcze pogadała na ten temat ale nie wiem czy jeszcze coś wyjdzie. Co mam zrobić?