18.08.2011
echhh .
Staram się, robić wszystko jak najlepiej. Podchodzić do większości spraw z lekkim
dystansem, gdyż zraniono Mnie już zbyt wiele razy. Chociaż mam te 16 lat. Ukrywam uczucia pod wieczną
maską uśmiechu i radości.Zgrywam szczęśliwą kobietę, która bawi się życiem.
Jednak Ja sama najlepiej wiem, że w głębi duszy jestem dziewczyną, która ponad
wszystko potrzebuje bliskości.
Samotność Mnie wykańcza a Ja po prostu boję się do tego przyznać.
I możę znajdę mężczyznę swojego życia, ale czasem mam dosyc tego, że nie mam bliskiej osoby, nie mam sie komu wyzalic, przytulic. Gdybym miała chociaż przyjaciela jednego, a tu nic Wszyscy moi gimnazjalni znajomi odwrócili się BUJAJĄC się z nowo poznanymi osobami.
Czasem czuję się jak jakiś ufoludek , jakbym była z innej planety , ludzie mają w dupie często to co do nich mówię.
Przypominają sobie o mnie dopiero gdy mają jakiś problem.
A ja jestem głupia i naiwna, bo nie potrafię odmawiac gdy trzeba komuś pomóc.
"Jeśli przychodzisz Tylko po to żeby złamać mi serce to odejdź."
Przypominają sobie o mnie dopiero gdy mają jakiś problem.
A ja jestem głupia i naiwna, bo nie potrafię odmawiac gdy trzeba komuś pomóc.
"Jeśli przychodzisz Tylko po to żeby złamać mi serce to odejdź."
Lubisz to?