dziwne uczucie...
dla czego tak jest? czemu osoba,którką kochamy zostawia nas w trudnej sytuacji? dla czego wtedy gdy jej najbardziej potrzebujemy? miałam taka sytuacje....mój tato zgina w wypadku....chłopak z którym byłam rok czasu olał mnie po wypadu...nie wspierał...nie umiem pojac czemu...nie dostałam od niego nawet troszku wsparcia. czym sobie na to zasłuzyła...a on jeszcze o sobie wspomina...teraz pisze ze kocha i chce dalej ze mna byc...ale niby mnie zdradzał...nie wiem co mam o tym myśleć....im więcej czasu tym wiecej sie dowiaduje...taka jedna mówiła, ze on mnie z nia zdradzał teraz sie dowiaduje, ze to nie prawda...moje zycie to jakis jeden wielki serial...tak bardzo cierpie zawaliłam nauke w tym półroczu bo sie załamałam odeszły dwie osoby dla których byłam w stanie zrobic wszystko tato i mój były...to mnie strasznie boli...