04.11.2010
dlaczego odszedł
Hej opowiem wam pewna historie która mi sie przytrafiła prawie 4 lata temu.
Prawie 4 lata temu spotykałam sie z przyjacielem moim najlepszym nazywł sie Michał Mieszkał 80 km od mojej miejscowosci . Kochalismy sie bardzo mocno ale mimo to nie chcielismy byc razem zeby nie popsuć naszej przyjażni . Pewnego dnia jechał do mnie na scigaczu , za zakretu wjechał samochod ktory prowadził pijany chłopak . Był bardzo rozpedzony i walna Michała . Michał zgina na miejscu. Czekałam do pozna na niego az przyjedzie ale nie przyjechał . Czasami chodze na te nasze miejsce spotkan z mysla ze przyjedzie ..... :(:(:(:(
Nie życzę nikomu żeby coś takigo kiedy kolwiek przytrafiło :(:(:(
Lubisz to?