dla miłości.. - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

15.12.2008

dla miłości..

Zakochanych młodych dwoje...
zawsze razem chcieli byc...
Mówił do niej słońce moje...
nie umiałbym bez Ciebie życ...
a ona własnie tego się bała...
że ją porzuci...
że straci kogoś kogo najbardziej w swym życiu kochała...
że ich czas już nie wróci...

Po jakimś czasie wszystko między nimi się zmieniło...
Milości do niej już w nim nie było...Gdy mówił jej kocham..
odwracał głowe...miał już inną swą drugą połowe...

Ona przytulała go czule...mówiła:
skarbie co się stało?
nie wiedziała o tym,że jego serce bic dla niej przestało...
w końcu tupnął nogą o podłoge...
wykrzyczał:ja już tak dłuzej nie moge!
Nie moge juz kłamac..i tak życ...
przy innej dziewczynie chce byc...

Ona myślała że on żartuje...
Przed oczami staneły jej wszystkie piękne chwile...
krzyczała:Boże czym sobie na to zasługuje!
Czy nie pamięta juz tych wyznań...pocałunków pięknych tyle...

Następnego dnia gdy zobaczyła ich razem...cichutko się zaśmiała...
nie dała po sobie poznac...
że calą noc łzy za nim wylewała...
Poszła w to miejsce gdzie zawsze razem siedzieli...
I słyszala jego wyznanie...
Tamtej nigdy nie kochałem...
Czekałem własnie na Ciebie kochanie!

Łza po policzku jej poleciała...
nie mogła juz tak dluzej..cała drżała...

Zobaczyła dziewczyne która ukochanego jej odebrała...
Nie umiem życ bez niego..pomyślala...

Podcieła sobie żyły nożem który wczesniej z domu wzięła...
Pobiegła przed siebie..i wykrzykneła...
Nienawidze Cie...pozbawiłas mnie wszystkiego...zabralas jedyne co miałam...mego ukochanego...

Robiła się coraz słabsza...ledwo na nogach stała...
Tylko jego tak naprawde kochała...
Lecz on nadłuzył jej zaufania...
Była juz bliska skonania....

Onchciał ją podnieść,wziąść na ręce...Przyjżał się jej brudnej od krwisukience...Chciał coś powiedzieć lecz ona mu przerwała...powiedziała żebyc z nim na zawsze chciała...
Chciałam zawsze byc obok Ciebie...jakby nie na ziemi..to w niebie...

Pózniej wykrzyczała:Boże!! moje serce dłuzej juz tak nie moze!! Ty
wiesz jakie jest moje marzenie...a ja poczekam na jego spełnienie...

On słysząc to wziął ją za ręke...
wiedział że to przez niego przechodzi teraz przez taką udręke...
Zamkneła oczy...
a on wykrzyczał KOCHAM CIĘ
lecz jej nie bedzie juz przy nim..nie..

Po jej policzku spłyneła ostatnia łza...łza miłości...
bo nikt nie odbierze jej juz...
jego bliskości...
Lubisz to?
konto usunięte
Tylko jego tak naprawde kochała... Lecz on nadłuzył jej zaufania... Była juz bliska skonania...
20 Diciembre 2008
Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
16 Diciembre 2008
konto usunięte
Po jej policzku spłyneła ostatnia łza...łza miłości... bo nikt nie odbierze jej juz... jego bliskości...
16 Diciembre 2008