a święta tuż, tuż.. - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

 

Święta Bożego Narodzenia

obchodzone są w Polsce od X wieku wraz z przyjęciem chrześcijaństwa,

dawniej określano je jako Gody.

Okres ten obejmuje czas od Wigilii do Trzech Króli,

czyli od 24 grudnia do 6 stycznia.

 

 

SYMBOLE

choinka - symbol odradzającego się stale życia,

opłatek - w geście łamania się opłatkiem zawarte jest pojednanie

i wzajemne wyrażanie sobie życzliwości,

żłóbek - szopka - symbol wigilijny przypominający Boże Narodzenie

(pierwszą żywą szopkę zorganizował św. Franciszek w 1223 roku,

pokaz szopek wykonanych przez uczniów oraz zakupionych),

siano i snop słomy - przypomina ubóstwo groty betlejemskiej, ze słomy wróżono urodzaj,

12 potraw wigilijnych - na pamiątkę 12 apostołów.

 

WRÓŻBY

  • Wyciąganie źdźbeł siana spod obrusa - jeśli zielone wróżyło tegoroczny ożenek, żółte w przyszłym a poczerniałe samotność.


  • Gdy w odwiedziny rano przyszedł mężczyzna - wróżyło to szczęście.
  • Pogoda - od Wigilii przez 12 dni - wróży, jaka będzie przez kolejny rok aura.
  • Wieczorempisałosię kartki z imionami i kładło pod poduszkę, rano sięgało sięponie, a to, które się wybrało, było imieniem męża/żony.

 

PRZYSŁOWIA

Gdy w Boże Narodzenie pogodnie, będzie tak cztery tygodnie.

W dzień Adama i Ewy daruj bliźniemu gniewy.

Jak w Wigilię z dachu ciecze, jeszcze się zima długo się powlecze.

Zielone Boże Narodzenie, biała Wielkanoc.

Gdy w Boże Narodzenie pola są zielone, na Wielkanoc będą śniegiem przywalone.

W Boże Narodzenie słonko świeci, tak i tydzień zleci.

Wigilia jasna, święty Jan ciemny, obiecują rok przyjemny.

Na Pasterkę po wodzie, Alleluja po lodzie.

 

ZWYCZAJE:

 

1. Zwyczaj rozściełania na podłodze i pod obrusem słomy lub siana.

Kładzie się po to, by w następnym roku był urodzaj.

 

2. Choinka

Zanim nastała choinka jej funkcje pełnił sad lub podłażniczka,

czyli jodełka zawieszona u sufitu wierzchołkiem w dół.

Zawieszano na nich, podobnie jak na choince,

wiele ozdób i świecidełek, pierników i cukierków.

 

Nie można dziś określić nawet w sposób przybliżony

od kiedy iglaste drzewko zaczęto kojarzyć z obchodami świąt Bożego Narodzenia.

Wiadomo natomiast, że w wielu kulturach i religiach drzewo,

zwłaszcza iglaste jest symbolem życia, płodności, odradzania się i trwania.

Podejmowano wiele prób biblijnego uzasadnienia wprowadzenia do domów bożonarodzeniowego drzewka,

jednak nie znaleziono nigdy bezpośrednich źródeł pisanych, do których można byłoby się odwołać.

 

Faktem jest, iż na jednym z miedziorytów z roku 1553, obok żłóbka

widnieje drzewko jodłowe ozdobione gwiazdą i świeczkami.

Następne lata potwierdzają występowanie choinki, nawet w mieszkaniach prywatnych w dniu obchodów Bożego Narodzenia.

Zwyczaj te stał się powszechnym w mieszczańskich rodzinach niemieckich, tyrolskich, austriackich

promieniując stamtąd, zwłaszcza w wieku XIX, na pozostałe kraje europejskie i pozaeuropejskie.

Ważne były, rzecz jasna, ozdoby choinkowe.

Im również nadawano głębszy sens.

I tak na szczycie drzewka zawieszano gwiazdę symbolizującą gwiazdę betlejemska,

w zawieszanych jabłkach widziano echo biblijnego jabłka Adama i Ewy,

papierowe łańcuchy rozpoznawano jako okowy zniewolenia grzechowego czy nawet politycznego (w okresie rozbiorów),

Oświetlenie choinkowe miałoby wskazywać na Chrystusa, który przyszedł na świat jako ?światło dla pogan?.

Zaś żywe zielone drzewko miałoby symbolizować Chrystusa - źródło wszelkiego życia.

Warto o tym pamiętać strojąc swoje świąteczne drzewko.

A ubiera się je dopiero w wieczór wigilijny.

Aby jednak zapalić świeczki, trzeba poczekać na pojawienie się na niebie pierwszej gwiazdy.

 

3. Gwiazdorzy

Byli nimi najczęściej parobcy przebrani za dostojnych starców,

z długimi podoczepianymi brodami i gwiazdami na czołach.

Zwyczaj ten razem ze obyczajem przystrajania rózeg, według Glogera,

połączył się z dniem św. Mikołaja.

 

4. Dzień Wigilii dniem spełnionych życzeń.

W dawnej Polsce wierzono, że w Wigilię woda w studniach zmienia się w wino,

a wszystkie zwierzęta o północy zaczynają mówić ludzkim głosem,

że miłe słowo, komplement powiedziane pod adres Który myśliwy zdołał co wtedy upolować, ten mógł liczyć w najbliższych miesiącach na szczęście spod znaku świętego Huberta.

Który chłop wybrał się przezornie z rana do karczmy i chlapnął okowity,

ten nie musiał się martwić, że w przyszłości grozi mu przymusowa abstynencja.

Który spryciarz podebrał ukradkiem sąsiadowi siekierę, pług czy wóz,

ten się cieszył, że odtąd wszelkie dobro będzie lgnęło do rąk,

nawet jeśli podebranie jako żart skończyło się miłym okupem?.

(Józef Szczypka, "Kalendarz polski")

 

5. Św. Mikołaj

6. Prezenty gwiazdkowe

 

7. Wróżby

W wigilijny dzień wróżono sobie i wierzono we wszystkie wróżby.

np. aby zapewnić sobie w następnym roku urodzaj, rzucano ziarnem o powałę,

aby dowiedzieć się, czy wyjdzie się za mąż albo ożeni,

wyciągano źdźbła słomy lub siana spod obrusa

(wyciągnięte zielone źdźbło oznaczało ślub w karnawale,

trochę zwiędłe, że należy jeszcze poczekać,

a żółte źdźbło ? staropanieństwo lub pozostanie w stanie kawalerskim).

Dziewczęta wybiegały w Wo tym, jak nalewali przed pasterką atrament do kropielnicy

albo podczas mszy zaszywali modlącym się kobietom suknie

lub przyczepiali klęczącej kobiecie spódnicę do kołnierza.

W tę noc wybaczano wszystko, nawet takie żarty!

 

9. Wieczerza wigilijna

?Wigilia Bożego Narodzenia była wielką uroczystością? ? pisze Niemcewicz.

W dawnej Polsce uczestniczyli w niej wszyscy domownicy razem ze służbą.

Wieczerza ta miała bowiem łączyć wszystkich razem.

Wraz z pojawieniem się pierwszej gwiazdki, wigilię rozpoczynał gospodarz, odmawiając modlitwę na głos.

Potem łamano się opłatkiem i składano sobie życzenia (opłatki czasem smarowano miodem).

Przy stole pozostawiano puste miejsce, czasem jedzenie dla nieobecnych bliskich lub zmarłych.

Wigilijne potrawy spożywano w wesołym nastroju, wypijając wielką ilość wina lub mocnych trunków.

 

Potraw przy tym winno być, jak podaje Zygmunt Gloger,

na wieczerzy chłopskiej ? siedem, szlacheckiej - dziewięć, a pańskiej ? jedenaście.

Wierzono, że kto ilu potraw nie spróbuje,

tego tyle przyjemności w ciągu nowego roku ominie.

Na wieczerzy jadano wiele ryb i jak podaje Niemcewicz:

?Dnia tego jednakowy po całej może Polsce był obiad. Trzy zupy, migdałowa z rodzynkami, barszcz z uszkami, grzybami i śledziem,

kucja dla służących, krążki z chrzanem, karp do podlewy, szczupak z szafranem, placuszki z makiem i miodem,

okonie z posiekanymi jajami i oliwą itd.?.

Powsiachwieczerzano skromniej. Barszcz z grzybami, kapusta z grochem lubzfasolą, kluski z makiem, cukrem albo miodem, rzepa suszona lubgotowana,polewka z suszonych śliwek, gruszek bądź jabłek.

Prawie zawsze musiała być także zupa z nasion konopii (siemieniucha) oraz ryby i ciasta.

 

10. Opłatek

Nie ma solidnego studium, które wskazałoby kiedy i w jakich okolicznościach

 ta tradycja zakorzeniła się w Polsce.

Najstarsza wzmianka źródłowa pochodzi z końca XVIII wieku.

Dzisiaj jest to już wyłącznie polski zwyczaj,

którego najważniejszym przesłaniem jest pojednanie.

Dzieląc się opłatkiem składamy sobie życzenia dobra wszelakiego,

zapominamy o urazach, wybaczamy winy.

 

11. Kolęda

Innym rozpowszechnionym w dawnej Polsce zwyczajem

był obyczaj dawania i przyjmowania w wigilię Bożego Narodzenia

lub na Nowy Rok prezentów, tzw. kolędy.

Kolędę dawali swoim dworzanom królowie, służbie - magnaci i szlachta.

 

Znana jest anegdota o Stańczyku,

według której król Zygmunt August raz zapomniał swym dworzanom dać podarki na Wigilię.

Przez cały wieczór Stańczyk chodził smutny, aż wreszcie zapytany o powód, odpowiedział:

"Dla mnie rok nie nowy, bo suknie mam stare".

Słysząc to Zygmunt August podarował Stańczykowi nowy żupan, pas i buty.

Czasem magnaci byli tak chojni dla służby, że dawali im na kolędę konie,

rzędy końskie, pasy słuckie, bobrowe kołpaki czy szable.

Nie dziwi więc fakt, że służba czekała na ten dzień z utęsknieniem.

 

12. Jasełka

Wśród zwyczajówŚwiąt Bożego Narodzenia rozpowszechniony był w dawnej Polsce zwyczajwystawiania w kościele jasełek w okresie Świąt Bożego Narodzenia aż doMatki Boskiej Gromnicznej.

 

13. Chodzić po kolędzie

Zwyczaj chodzenia po kolędzie, zwany też kolędowaniem, był starym obyczajem.

Kolędnicy obchodzili domy w okresie Świąt Bożego Narodzenia,

śpiewając kolędy i pastorałki oraz organizując przedstawiania

związane z ewangelią i ludową tradycją świąteczną.

Przebierali się często za zwierzęta: niedźwiedzie, wilki, kozy.

Osobliwą postacią uczestniczącą w kolędzie był turoń, z wielkim drewnianym łbem.

Mikołaj Rej pisał ?Włóczy się, jako z wilkiem chodząc po kolędzie?.

Początkowo Kościół zakazywał tych obchodów, uważając je za pogańskie.

Później jednak kolędowanie rozpowszechniło się, zwłaszcza na wsi.

 

WESOŁYCH ŚWIĄT

Lubisz to?
Gdybyś wiedział jak jest cięzko żyć marzeniami...
19 Diciembre 2008
konto usunięte
ajj jutro wigilia klasowa :D
18 Diciembre 2008
konto usunięte
super sieta ale przygotowania nie zabardzo mile hih
18 Diciembre 2008