.; ]] o takiee odemnie .; ))
'Co sprawia, że człowiek zaczyna nienawidzić sam siebie?
Może tchórzostwo. Albo nieodłączny strach przed popełnianiem błędów,
przed robieniem nie tego, czego inni oczekują.'
'Chyba odeszłam po to, by odkryć nowe drogi
Ale nie było nikogo, kto zdawałby sobie sprawę, przez co przechodziłam- ból
Nienawiść płynęła w moich żyłach. Byłam na krawędzi szaleństwa.'
'Przeznaczenie jest dla frajerów.
To tylko nędzna wymówka, żeby pozwolić,
aby sprawy same się toczyły, zamiast wziąć je we własne ręce.'
Nie jest taka, jak inne dziewczyny. Nie zakłada miniówy i wydekoltowanej bluzki tylko po to, by faceci ślinili się na jej widok, bo i bez tego, gdy ją widzą, podążają za nią wzrokiem, jak psy. Nie powie Ci, że Cię kocha, dopóki Ty nie zrobisz tego pierwszy. Nie będzie Cię błagać o powrót, woli cierpieć w milczeniu.
najpierw rezygnujesz z drobiazgów, potem z większych rzeczy, a w końcu z wszystkiego. śmiejesz się coraz ciszej, aż wreszcie zupełnie przestajesz się śmiać. twój uśmiech przygasa, aż staje się tylko imitacją radości, czymś nakładanym jak makijaż .
Mogłam przysiąc, że
znajdował się w każdej z ich twarzy
i tylko z czasem, powoli
choć z ogromną siłą
uderzała we mnie myśl,
że Jego przecież już nie ma .
Powstałam z tej miłości,
którą mieścisz w swoich dłoniach,
pielęgnujesz co dzień w sercu
i patrzysz nią na świat.
Wyolbrzymiam nawet
na temat koloru Jego ust
Sny umarły,
dziś odwołano noc
' Masz na imię "nikt",
ja oddycham swobodniej '
Jego oddech wydobywa się
przez dziurkę od klucza
i trafia wprost do Jej ust
Nie odkładaj mnie na później.
` uwielbiam pokazywać Ci fantastyczny świat. < 3
` pozwól mi zaprowadzić Cię do idealnego świata.; ***** !
` pozbawiłeś mnie duszy i wbiłeś we mnie spojrzenie, które wywołało we mnie żar.; ((
Nie przejmuję się tym, czego inni ode mnie oczekują.
Skupiam się na tym, czego chcę dla siebie.
'Podobno robię to, czego nie wolno i nie wypada.
Ucieszyłabym się, gdybyś nie skupiał się na
składaniu obietnic, tylko na ich realizacji.
Nienawidzę Cie za to, że gdy się uśmiechasz,
miękną mi kolana. Nienawidzę za to,
że na dźwięk Twojego głosu drżą mi ręce.
Nienawidzę za to, że nadal łamiesz mi serce.
Uwodzicielko zaciągała się papierosem,
a wydychany dym przesiąknięty był tęsknotą
.. do mężczyzny jej życia.
Czasem jeszcze dotykaliśmy się słowami.
Nie mogłam żadnemu następnemu obiecać,
że On nie wróci.
A my? My się nie znamy już prawie w ogóle.
- Gratuluję.
- Czego?
- Że schrzaniłeś moje życie.
Nie mów mi o tęsknocie.
To nie Ty siedzisz nocami na parapecie,
pijąc gorące kakao z powodu bezsenności.'
Ty też odejdziesz. Prędzej czy później.
Wolałabym to drugie.
Choć to i tak nic nie zmieni.
Traktowałeś mnie jak roślinkę w swojej cieplarni, jak nasionko zależne od temperatury twojego spojrzenia, wrażliwe na chłód Twoich oczu.
` a w środku taka mała niekochana dziewczynka.
Kocham Cię tak poprostu. Nie słowami. Sercem. Sobą.
Winię lustro za to, że odbicie mi się nie podoba. Tak naprawde powinnam winić za to Ciebie... To przez Ciebie straciłam wiarę w siebie.
Więcej grzechów nie pamiętam. Za miłość nie żałuję.