13.10.2010
.... ;(
Byłam w kimś bardzo zakochana... Kochałam go i wierzyłam że dla niego jestem kimś ważnym, że jestem tylko ja...
Zerwał ze mną nie dawno bo stwierdził że nie może ze mną być z paru powodów, kocham go nadal i chciałabym żeby wrócił, lecz tak nie będzie.... Dla niego zrobiłabym wszystko... Ale już za pózno ;( Przez niego straciłam nadzieję i wiare w szczęście i miłość... Czy to da się odbudować? Jest chociaż jeden facet na tym świecie, który nie rani i nie sprawia kobiety by ona cierpiała?
Lubisz to?