" Dni Naszego Życia "
Była piękna ciepła noc, taka śliczna i niewinna ..
Patrzyłem głęboko w oczy tej co jest inna ...
Powiedziałem śmiało tak, może pójdziemy do mnie ... ?
Noc przykryje nas a ja zaczaruję Cię <czarodziej> ...
Powiedziałaś czemu nie ?
Może być jak we śnie
Szliśmy ciemną drogą tak powiedziałaś co za fart ...
Jakbym szczęście miał w grze Tarota kart ...
Kiedy przyszliśmy do domu, poczułem na skórze Twej dreszcze ...
Spojrzałaś na świece które paliły się ogniem jeszcze ...
Przytuliłaś się i spytałaś za co to mam ...
Ja powiedziałem Ci jesteś życia mego omam ...
Dam Ci to co chcesz, nie zabiorę nic ...
Dam Ci serce swe, to nie będzie pic ...
Lecz to nie koniec był zaprowadziłem Cię ,,,
do pomieszczenia w którym nie było żadnych świec ...
Był tylko mrok, tak cudny i niewinny ...
Spytałaś co to za zapach taki jakiś inny ...
Zapaliłem światło a Twym oczom ukazała się wanna z delikatnymi płatkami róż ...
Nie wiedziałaś co masz zrobić rzuciłaś się na mą szyję już ...
Zaczęłaś mnie całować i tak namiętnie pieścić ...
I chciałaś to uczucie jakoś obwieścić ...
Lecz ja wtedy powiedziałem to zrelaksuj się kochanie ...
A ja sobie pozostawię w sypialni na Ciebie czekanie ...
Lecz Ty za rękę mnie złapałaś i powiedziałaś a ty gdzie ? ...
Wykąpiesz się ze mną i nie zostawisz mnie ...
Chwyciłem Cię najdelikatniej jak tylko umiem ...
I położyłem w tym wodnym rumie ...
Usiadłem obok Ciebie i rękami otuliłem ...
Czułem się jakby dżinu się opiłem ...
Lecz to nie był alkohol, to były Twoje usta ...
Czyli największa mego życia rozpusta ...
Wziąłem Cię na ręce i niosłem przed siebie ...
Otulona w me ramiona czułaś się jak w niebie ...
Lecz nagle poczułaś pierzynę miękką ...
A ja postanowiłem objąć Cię jedną ręką ...
Położyłem się ... Obok Ciebie ...
Było jakoś tak inaczej, tak jakby w niebie ...
Przykryta kołdrą, serca bicia słuchałaś ...
I powiedziałaś że nigdy takiego nie miałaś ...
Że chcesz je zatrzymać, zostawić przy sobie ...
Że chcesz by ktoś był przy Tobie w każdej chorobie ...
Powiedziałem to jestem ja, ten który kocha ...
Ten który nie zostawi i ten który za Tobą szlocha ....
Ten który Twoje życie zmieni na lepsze ...
I ten co wywoła spazmów serca dreszcze ...
Już Cię nigdy nie zostawię i serca nie opuszczę ...
I do małej Twojej szkody tym bardziej nie dopuszczę ...
Bo kocham Cię nad życie i powiem Ci skrycie
Że mówię szczerze a przypieczętuje to serca mojego bicie ...
Że choć dziś leżymy tutaj, jest tak pięknie i skrycie ...
To nie skończy się to za 10 lat na małym bycie ...
Tylko będzie trwało wiecznie i tętnić nie przestanie ...
Aż me i Twoje serce ... Na zawsze w piersi stanie ...
Życie jest dość krótkie ...
Mam pewną sugestię ... Wykorzystajcie ten czas jak najlepiej ... ;)
Pozdrawiam ;* <3