28.09.2010
< 33 ;****
Mknęłam przez park z czerwonymi balonami w ręce , które sprawiały mi taką cholerną radość ,
a przecież to tylko głupie balony. Nagle zaczęło strasznie wiać .
Moje powody szczęścia zabrał wiatr . W jednej chwili miałam wszystko i
w jednej chwili to wszystko straciłam
Pomalowałam paznokcie, wstaję rano, potrafię się śmiać, odnawiam kontakty ze światem. Jak widzisz radzę sobie bez Ciebie. Tylko czasem jeszcze zapominam oddychać. Zwłaszcza kiedy przechodzisz obok.
Może nadszedł już czas by pogodzić się z faktem, że nawzajem robimy sobie w głowie niepotrzebny burdel i po prostu się pożegnać?
Lubisz to?