Wiersz dla mojej miłości... Oceńcie sami. - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

Napisałem ten wiersz,kiedy skrzywdziłem osobę którą kochałem(kocham)...

Nie piszę wierszów,ale to się ze mnie wylało...

 

 

 

 

 

Pogrązony w rozpaczy pisze ten wiersz...
Wiersz,w ktorym przelewam swoje lzy i bol...
Jestem zły, wiem o tym,skrzywdzilem cie nie raz,
wiem, ze wylalem ci na serce...zabijajacy kwas...
Jestem śmieciem,który jest głupi
Jestem zerem,które cie skrzywdzilo...
Wiele w czasie roku złego sie wydarzyło...
Wszystko przezemnie,tak,przezemnie...
Probowalem odbudowac wszystko,daremnie...
Za duzy bol i nienawisc wplatlem w twoje serce...
I ta ostatnia proba,ktorej nie przeszedlem...
Tak,powinienem napisac "wypierdalaj",gdy pisala inna...
Chcialem to zrobic,lecz za pozno..nie jestes winna...
Ja jestem winny temu,ze jestem glupi...
Glupi...to zle okreslenie...Jestem NICZYM....
Czasami mam ochote polozyc sie pod zniczem...
Bo zabija mnie wlasne ja,wlasne ty...
Nie wiem co robic,nie wiem co czujesz...
marzenia zamienily sie w koszmary...
zbrodnia nie moze obyc sie bez kary...
Ja to wiem i ty to wiesz...
Mimo,ze kochasz mnie,twoje serce...
I twoj rozum,mowia ci "To nie on...nie ten..."
pocharatałbym się szkłem...
by odwrocic wszystko i naprawic błędy...

Idealnie pamietam kazdy skrawek Ciebie,
Kazdy wlos,kazda ceche charakteru...
Jestem czlowiekiem,popelniam blędy,
Jednak znalazlem moral mojego celu..
Żyje dla Ciebie,dla Ciebie zyję,
i pewnym jest to,ze ja bez Ciebie gnije...
Jestem tylko czlowiekiem...tylko facetem...
Wy wiecie,ze facet czasem mysli fletem...
ale to jest inne,tak magiczne,tak niewiarygodne...
wiem ze nie rozwiaze problemu,jak sie potnę,
albo zaloze sznur na szyji,ktory mnie udusi....
Ma dusza do tego nie dopusci...
Ale ja nie mam duszy,skoro skrzywdzilem Ciebie...
Bo to jest zło,ktorego wytlumaczyc nie potrafie...
A moze ja snie na jawie...
moze umarlem...nie,zyje,oddycham...
Dlaczego czlowiek nie moze przestac zyc sam?
Jest jedna droga, by zmienic zło w dobro.
Jest jedna droga,by przekonac sie,czy bylo warto.
Wiem,ze to trudne,ale proszę cie...wolam w niebiosa...
Ostatnia szansa,proszę! Kobieto rudowłosa...

To moja modlitwa,moj pacież codzienny -
"Boże,daj mi szanse,nie bądź tyranem wojennym!
Proszę,daj szanse,by odbudować,to,co zburzylem...
Jestem tylko człowiekiem,daj szanse,proszę.amen"
I to amen...modle sie jeszcze w duchu...
Amen-niech sie stanie-odbija sie bezdźwięcznie w uchu...
Zniszczylem to,co najbardziej kochalem...
Zniszczylem to,ale tego nie chciałem...
Daj szanse Aniu,szansę,której tak rozpaczliwie pragnę...
Kochasz mnie,kocham Cię.Amen.
Dostając szansę,dostanę szczęście...
Niezwykle,niezmierzone,nieopisane...
Będzie to szczęście dla mnie balsamem...
Ktory odkryje na nowo mnie,człowieka.


Przysięgam na wszystko,na Boga,na życie...
Że wykorzystam tą szansę lepiej niż ktokolwiek!
Pokażę Ci,że było warto,że jestem tym,
Ktory zasługuje na twoją miłość..na Ciebie...
A poźniej znajdzie sie w niebie,
Nie w piekle,zło już sie nie pojawi,
Podpiszę to nawet krwią,ktora wiecznie krwawi.
Oddam wszystko,naprawde wszystko,
by móc czuć twoją miłość,na nowo...
Oddam nawet siebie,charakterowo,
Bede dla Ciebie idealną osobą...
 Miłość...nie przekreślaj tego...
Zapomnij proszę,co zrobilem złego...
Przepraszam.I o rozgrzeszenie proszę...
Znamię zła w resztkach duszy noszę...
Nie pozwól zatracić mi sie,dobra duszo.
A obiecuje ze zadne diabły mnie już nie podkuszą.













 

Lubisz to?
konto usunięte
bardzo udany wiersz. . . ;) przede wszystkim szczery
14 Septiembre 2010
konto usunięte
Dla wszystkich samotnych serduszek...:***
1 Septiembre 2010
A inne blogi,z pierdolami sa na pierwszej...ehhh...pech.
29 Agosto 2010