Smutek
Witam wszystkich
Piszę tego Blog'a w nadzieji o dobrą radę. A może tylko po to by sobie w pewnym stopniu ulzyc pisząc o tym w naszej Grupie?? Nie jestem w stanie odpowiedziec sobie na to pytanie.
Moim problemem jest bezintresownośc, oziębłośc- a raczej brak u mnie tych cech ;//
Jest to spowodowanie rozstaniem z kobietą, którą obdazyłem szczerą miloscią. Pokochałem jej cała osobe (wady, zalety). Podczas naszego wspaniałego dziewiecio-miesiecznego zwiazku nauczyla mnie zyc. Jest pierwsza osoba, ktora pokochalem i wciaz kocham (jeszcze bardziej niz przed rozstaniem). Do tej pory nie moge sie pogodzic ze strata mojej wymazonej partnerki. Wszystkie wspaniale rzeczy jakie w zyciu mi sie przydazyly sa naszymi wspolnymi wspomnieniami. Nie pozostalo mi juz nic co mogl bym sobie przypomniec bez zalu i cierpienia, ktore ciagle odczuwam przez to, ze juz nigdy nie bede mogl przezyc z nia takich wspanialych, pozostajacych w pamieci chwil. Staram sie jak tylko moge, by o niej zapomniec, ale nie potrafie :((
Na tym juz koncze, bo ciezko jest mi o tym pisac :((
Mam cicha nadzieje, ze dostanie od was kilka wskazowek :((
Z gory dziekuje za rady. Pozdrawiam.