Skołowany ;/ ;(
Ehhh...przegięcie pały. Wczoraj grałem mecz z kumplami (o dziwo zaczęli się do mnie odzywać) i grało się fajnie, ale do czasu. Przyszła moja była. Ja stałem na bramce i gdy obroniłem jakiś strzał, to ona krzyczała "Brawo Kamilku!", a krzyczałem po kumplach grających w polu gadała "Słuchać go!" i takie tym podobne. Przegraliśmy mecz, a ona perfidnie do mnie podeszła i mnie pocałowała w policzek i próbowała mnie pocałować w usta. Zawsze gdy graliśmy mecze w weekendy to przychodziła tam ze mną i mi kibicowała. Po zerwaniu przez trzy miesiące nie przychodziła i było dobrze, bo przynajmniej mogłem się wyżyć na piłce. Ale wracając do setna sprawy. Zatkałem jej usta i powiedziałem " Nie ma mowy". Ona zaczęła się rzucać. To się tak na nią wkurzyłem i zrobilem jej taką awanturę, że całe osiedle słyszało. Potem uciekła cała zapłakana, a ja też cały zły usiadłem i rzuciłem rekawice na boisko. Kumple siedzieli zdziwieni, a słyszałem jak jeden powiedział "A nie mówiłem, że do siebie nie wrócą". Jak to usłyszałem, to wziąłem rękawice i poszedłem do domu. Cały dzien słuchałem deadmau5 i innych Goa Trance kawałków. Koło 16.00 napisała do mnie kumpela, która podobno uważała mnie za debila. Gadaliśmy 10 minut potem spotkaliśmy się na piwie. Wypilismy po dwa i poszliśmy do niej. Tam trochę piliśmy. Nie pamiętam niczego z wieczora, ale obudziłem się u niej, a ta robiła mi śniadanie. Gdy się zapytałem o co chodzi, powiedziała tylko tyle "Tym sie nie martw. Powiem tylko tyle, że byłeś dobry". Jak mnie postawiło do pionu, to chyba pobiłem rekord świata w ubieraniu sie. Wbiłem na chatę, to matka się ze mnie śmiała. Miałem całą szyję ze szminki. Potem z rozmowy z nią się dowiedziałem, że ona o wszystkim wiedziała (zdziwiło mnie to że nie dostałem ochrzanu jak wróciłem do domu). Dzisiaj na meczu wszyscy patrzyli na mnie jakoś dziwnie (przynajmniej dzisiaj wygraliśmy). Dziś znowu była przyszła. Przeprosiłem ją i poprosiłem o wybaczenie. Z tamtą koleżanką gadałem dzisiaj prawie 3 godziny na gg. Okazało się, że była wygadała się jej co robiliśmy jak byliśmy sami.
Powiem tak: Mam wyrzuty sumienia i nie wiem co zrobić. Proszę was o rady ;( ;( ;( ;(