15.02.2011
Siedzę w oknie i wdycham samotność. ...
-co się stało.?spytał z troską w oczach.
-wszystko się wali.odpowiedziała smutna.
-co się wali.ciągle pytał.
-miłość mi się wali!
-łza spłynęła jej po policzku..
-o mnie chodzi..-stwierdził smutny..
spieprzyliśmy to co było najpiękniejsze . miłość . i nawet gdybyśmy kiedyś sobie wybaczyli nigdy już nie będzie tak jak dawniej . smutne , prawda ?
...............
dopiero późną nocą , przy szczelnie zasłoniętych oknach gryziemy z bólu ręce , umieramy z miłości .
........................
-popatrz na mnie.
-po co?
-popatrz, a może zrozumiesz jak wyglądają ludzie, których ranisz

Lubisz to?