Pytanie do wszystkich
Siemka mam pytanie. Czy wszystkie kobiety piękne z wyglądu muszą być puste? Uzasadniam pytanie:
Jak pewnie wiecie zostałem zraniony jakiś miesiąc temu. Kobieta, z którą byłem ponad 5 lat, która miała tyle odwagi, by powiedzieć mojej matce "Ja go chcę mieć na wyłączność", kobieta, która była nie tylko piękna z wyglądu, ale i z charakteru, po prostu mnie rzuciła. Bez słowa. Dobra nie chce już do tego wracać.
Tydzień później byłem w Siemianowicach z kliką na przystanku. Akurat z niego wychodziliśmy i jechało 133 na Wojkowice. Biegła na niego laska. Zagadany nie zauwarzyłem jej, jak we mnie uderzyła,a uderzyła tak, że upadła i nie kumała bazy przez moment. Wziąłem ją na ręce i poszliśmy na ulicę Świerczewskiego, skąd jechała 0 do szpitala. Zawiozłem ją tam (musze wam powiedzieć, że miałem niezłą shizę, gdy ona sie tak nie ruszała). Przesiedziałem w szpitalu z nią, a potem zaprowadziłem do domu. Wzamian dostałem numer telefonu. NIe bedę was zanudzał. Po 4 dniach pisania spotkaliśmy się. Poszliśmy na piwo, a potem do parku. Powiedziała, że się we mnie zakochała. Byłem szczęśliwy, ale nie długo. Dzień później powiedziała mi, że zrywa, bo jestem brzydki.
A laska z niej była nieziemska. Wysoka brunetka. Długie nogi, duże piękne oczy, lśniace włosy.
I powiedzcie, co ja mam o tym myśleć, bo ja już sam nie wiem. Ja szukam kogoś na stałe, a nie na tydzień, a jak na razie się tylko z takimi związkami spotykam....