28.05.2011
Ojj... I co teraz?
Życie to barwna gra
Ono ból i rozkosz zna
Życie to walka i więcej nic
A jednak warto żyć!
Nie rzucaj gównem,bo możesz nietrafić. a smród na rękach nadal zostanie.
...Bo nie sposób iść drogą co gubi w labiryntach
Zrobić to tak jakbym jutro miał nie istnieć
To marzenie, bo coraz trudniej trzeźwo myśleć
A ludzie coraz bardziej przechodzą obojętnie
Jakby coś stanęło w gardle i nie mogli powiedzieć...
Nic, a ja to widzę, jestem bezradny jak Ty
A wiesz co jest najgorsze?, że uczę się z tym żyć
I staje się tym kim, najbardziej nie chciałem być
Stoi przy mnie tyle osób, a nie zna mnie prawie nikt
"Pije parę piw, i wracam do domu sam
Świat za oknami śpi, a mi wcale nie chcę spać
Teraz raczej nikt, nie
pląta się tu tak jak ja
Mają własne sny, z kimś, kto śpi obok od lat
Jest tyle spraw, którymi chciałbym się podzielić
Ale nie mam jak, bo nie mam tej drugiej części
Dostałem tyle rad i słyszałem tyle obietnic
Może jestem dobry na raz, może dwa potem skreślić
Po ogniu, został popiół,dziś to już nie kpiny
To wszystko wokół mnie zmusza mnie do defensywy
A ja zostałem gdzieś z przodu, sam na polu bitwy
Nie odbieram już sygnałów jak zepsute satelity
Czasem nie ma happy endów, a żyć z tym trzeba
To jak kawałek bez refrenu, ale z chwilą uniesienia
Kreski wyznaczają kształty, to jak geometria
Ale te kreski są białe, i sypią się jak kreda..."
"Czasami chciałabym nauczyć się być obojętna,
na błędy które tak często popełniasz...
Czasami wolałabym mieć serce z kamienia,
niż co dzień czuć w sobie że wciąż nic się nie zmienia...
Moment, w którym ty patrzysz w oczy mi
W moim sercu tkwi...
Nadal kocham!
Być może już nigdy się nie spotkamy, już nigdy ze sobą nie porozmawiamy...nigdy Cię nie zapomne...jesteś dla mnie wszystkim i zawsze będziesz..."
Lubisz to?