Niekochana... Samotna.... Poprostu niczyja:(
Witam wszystkich...Piszę po bardzo długiej nieobecności...
Mam problem...ale chyba jak każdy kto został zraniony:(
W skrócie opowiem o mojej nieszczęśliwej i nieodwzajemnionej miłości...W styczniu 2010 zaczęłam chodzić z ...Mateuszem...dzięki niemu czułam się taka szczęśliwa...:(...po pięciu miesiącach coś zaczło się wypalać...on przestał mnie kochać...a ja zaczynałam się coraz bardziej angażować...i tak od 7czerwca 2010 jestem sama...:(:(rozstanie było dla mnie straszne...myślałam że zejdę z tego świata...do września 2010 nie potrafiłam sobie poradzić...czułam tak ogromny ból że nie potrafiłam go w żaden sposób ukoić:(dzisiaj czujostu ogromną pustkę w sercu...mimo że minęło już pare miesięcy ja nadal nie potrafie o nim za pomnieć...są chwile...szczególnie kiedy mijajm miejsca gdzie bywaliśmy razem...że chce mi się tak bardzo płakać:(zawsze kiedy czuje kogoś kto pachnie tak jak on jestem smutna...tęsknię za nim chociaż nie powinnam...:(:(:(powiedzcie czy to kiedyś minie??czy uda mi się jeszcze kogoś pokochać??czy może już na zawsze jestem skazana na samotność???:(:(:(:(
Polecam dwie piosenki dla samotnych i zranionych serduszek....
1.Kasia Cerekwicka-Książę
2.Agnieszka Chylińska-Niczyja....
ehh;(;(;(
MoNiKa:(