Nie mogę się skupić na swoich myślach... - Dla wszystkich samotnych serduszek...:*** | Fotka.com

Dla wszystkich samotnych serduszek...:***

 

Nic.

Nie musisz mówić nic.

Pozwól kochać Cię.

Miłość pragnie Ciebie.

Odpocznij we mnie.

Czuj się bezpiecznie.

 

 

Na szczęście wyjeżdżam. Będę bez rodziny, można powiedzieć, 'na łonie natury', więc będę mogła w końcu zająć się swoimi sprawami. A trochę ich mam.

 

Jestem beznadziejnie zdezorientowana. Muszę postanowić w końcu coś w związku z 'moimi planami'. A ja nie jestem gotowa,  by myśleć poważnie o swojej przyszłości! Dlaczego muszę w tym wieku myśleć o takich poważnych rzeczach, zamiast zwyczajnie się bawić?

Połowa osób ode mnie starszych i bardziej doświadczonych twierdzi, że jestem za młoda, bym mogła sama racjonalnie myśleć i dlatego wiele rzeczy wybiera za mnie.

A kolejna połowa wymaga ode mnie decyzje, które przecież mogą raz na zawsze zmienić moje życie.

Nie wystarczy im wszystkim, że mam swoje problemy i sprawy do rozwiązania, z którymi muszę uporać się sama? Jeszcze muszę na poważnie myśleć o np. swojej karierze zawodowej? To nie fair.

Nie chcę być dororsła, nie chcę być odpowiedzialna.

Ale zbliża się czas wyborów, i muszę coś w końcu postanowić...

 

Chyba nie jestem gotowa na stały związek. Już nic nie wiem. Przez tego skurwiela, który, nie wiem dlaczego, nie chce zniknąć z mojego życia.

Najgorsze jest to, że, być może, jeśli nie zmienię swojego podejścia, ominie mnie szansa na związek. Nie wiem, czy ten związek byłby szczęśliwy czy nie, ale jednak.. Dlaczego nie spróbować..? Łatwo powiedzieć...

Mam tyle wątpliwości, tyle spraw do przemyślenia... A nie mogę zebrać myśli. Jestem zbyt żywiołowa, żeby na spokojnie usiąść, w ciszy, i zastanowić się.

Być może uzależniłam się od muzyki. Ale jeśli tak, to to uzależnienie mam od dobrych paru lat... Kiedy już postanowię się przejść, żeby przemyśleć to i owo, muszę słyszeć muzę. Tylko ona mnie uspokaja. A przecież jak słyszę ulubiony kawałek, zaczynam go nucić, czasem nawet tańczyć.. I jak tu w takich warunkach się skupić? A jeśli włączę piosenkę, która totalnie mnie nie rusza, zwyczajnie ją przełączę, jestem tego pewna, bo nie wytrzymam z bitami w mojej głowie, które doprowadzają mnie do szału i przez które mam ochotę krzyczeć.

Ja po prostu żyję muzyką i wszystkim, co jest z nią związane.

 

Od tego zamartwiania się zaczęła boleć mnie głowa... Mam dość myślenia o tak ważnych i zarazem tak trudnych rzeczach. Koniec z tym..

Jak na razie...

 

ps. Nie zdziwcie się, jak będę mieć wyłączoną komórkę czy nie będę dawać znaku życia... Te dwa tygodnie będą tylko dla mnie i nikomu nie pozwolę ich zepsuć.

 

 

Niech spadnie z nieba złoty deszcz....

 

Lubisz to?
konto usunięte
TezCieLubiE - heh, nie ma to jak wstawiać wszędzie ten sam komentarz...
12 Julio 2010
konto usunięte
Nic. Nie musisz mówić nic. Pozwól kochać Cię. Miłość pragnie Ciebie. Odpocznij we mnie. Czuj się bezpiecznie.
11 Julio 2010