23.08.2010
Nadzieja...
Na stole stały cztery świeczki.
Pierwsza rzekła nagle: "jestem dobrem - ludzie już mnie nie potrzebują, wiec mogę zgasnąć..."
Druga świeczka dodała: "jestem sprawiedliwością, dziś nikt mnie już nie potrzebuje!"
Obie świeczki zgasły...
Trzecia,zasmucona rzekła: "jestem miłością - na mnie ludzie mają coraz mniej czasu,wiec i ja zgasnę..."
Trzy świeczki zgasły.
Do pokoju weszła młoda kobieta i ze smutkiem popatrzyła na zgaszone świeczki.
czwarta świeczka odpowiedziała:
"nie martw się, jestem nadzieją, póki ja istnieje wszystko można zacząć od nowa..."
Milla7777
Lubisz to?
