Miłość...
Stwierdziłam,że chyba nie pasuję do tego świata,wszystko kręci się wokół kasy i seksu a gdzie miłość?W dzisiejszych czasach chyba już jej nie ma...Wiekszość ludzi po prostu nie jest zdolna do miłośći,każdy chce się bawić,chcą seksu "bez zobowiązań",nie rozumiem tego!Zdrada jest na porządku dziennym,nie rozumiem jak można być z kimś a jednocześnie pragnąc inną osobę...Według mnie to jest chore.Wiele osób zadaje mi pytanie:"Dlaczego nie mam faceta?"No właśnie dlatego,że już prawie nikt nie wie czym jest prawidziwa miłość,po co mam być z kimś dla seksu i zabawy,dla mnie to jest bezsensu.
Miłość to takie cudowne uczucie i szczerze współczuje tym co nigdy nie poznali i nie poznają tego uczucia.Ja już przywykłam do myśli,że będę sama ale wolę nie mieć nikogo niż być z kimś kto tak naprawdę mnie nie kocha.A wy co myślicie na ten temat?