12.04.2012
Meis0 - Labirynt Życia
LABIRYNT ŻYCIA
Błądzę w labiryncie życia
Wędrując jego zawiłymi korytarzami
Ugrzązłem ze swym bólem,żalem
I niespełnionymi marzeniami
Łzy na policzkach zaschły
Serce ledwo kołacze
Lecz nadal brnę do przodu
Z nadzieją że wyjście zobaczę
Dziś tylko sobie mówię
Po co mi to było
Ruina duszy i życia
To cena za nierealną miłość
Człowiek zgłodniały ciepła
Zazwyczaj źle swe uczucia lokuje
Tylko tak trudno zrozumieć
Że ktoś kogo kochało się bez granic
Potrafił dać tyle szczęścia
A zarazem tak bardzo zranić
Błądzę w labiryncie życia
W którym zgubiłem drogę
I Choć widzę światło w oddali
To wyjść nadal z niego nie mogę
Lecz wierzę w to,że kiedyś mi się uda
Choć wiem ,że droga do celu
Jest bardzo trudna i długa...

Błądzę w labiryncie życia
Wędrując jego zawiłymi korytarzami
Ugrzązłem ze swym bólem,żalem
I niespełnionymi marzeniami
Łzy na policzkach zaschły
Serce ledwo kołacze
Lecz nadal brnę do przodu
Z nadzieją że wyjście zobaczę
Dziś tylko sobie mówię
Po co mi to było
Ruina duszy i życia
To cena za nierealną miłość
Człowiek zgłodniały ciepła
Zazwyczaj źle swe uczucia lokuje
Tylko tak trudno zrozumieć
Że ktoś kogo kochało się bez granic
Potrafił dać tyle szczęścia
A zarazem tak bardzo zranić
Błądzę w labiryncie życia
W którym zgubiłem drogę
I Choć widzę światło w oddali
To wyjść nadal z niego nie mogę
Lecz wierzę w to,że kiedyś mi się uda
Choć wiem ,że droga do celu
Jest bardzo trudna i długa...

Lubisz to?