M i ł o ś ć . .
Pewnego Razu Chłopak i Jego Dziewczyna Jechali Na Motorze Około 200 km Na Godzinę.
Dziewczyna: Zwolnij, Boje Się:*:*:*
Chłopak: Nie Bój Się Jest Fajna Zabawa
Dziewczyna: Proszę Zrobię Wszystko Jak Zwolnisz:*:*:*
Chłopak: Dobrze, Przytul Mnie Bardzo Mocno
Dziewczyna: Dobra, Dobra Ale Zwolnij:*:*:*
(Dziewczyna go przytuliła)
Chłopak: Czy Mogłabyś Ściągnąć Mój Kask Bo Mi Przeszkadza i Założyć Na Siebie
(Dziewczyna Zdjęła Kask z Jego Głowy i Włożyła Na Siebie)
Chłopak: A teraz Mnie Pocałuj i Powiedz Ze Mnie Kochasz
Dziewczyna: Kocham Cię:*:*:*
(Dziewczyna Pocałowała Go)
NASTĘPNEGO DNIA W GAZECIE:
W Wczorajszym Wypadku Dwuosobowym
Który Się Wydarzył w Mieście Zginęła Jedna Osoba,Okazało Się Ze Kierowca
Motoru, w Połowie Drogi Dowiedział Się Ze Jego Hamulce Nie Działają, a
Więc Dał Swojej Dziewczynie Kask i Kazał Jej Powiedzieć Ze Go Kocha i
Poczuć Ostatni Pocałunek Po Czym Oddał Swoje Zycie Dla Niej...
Nicole: Kochanie, muszę
Ci coś ważnego powiedzieć!
Bobby: Słucham Cię skarbie...
Nicole: Możemy się spotkać?
Bobby: Zawsze możemy się spotkać i o
każdej porze!!
Nicole: Skarbie, spotkajmy się za 15
minut w naszym miejscu.
Po 15 minutach spotkali się, a dziewczyna
zaczęła płakać.
Bobby: Kotku, co się stało??
Nicole: Nie wiem jak mam Ci to
powiedzieć!!
Bobby: Błagam Cię wyksztuś to z siebie!!
Nicole: Ale boję się, że mnie
zostawisz!!
Bobby: Kochanie ja Cię kocham! Nigdy Cię
nie zostawię, słyszysz nigdy!!
Nicole: Bo ja jestem...
Bobby: No wyksztuś to w końcu z siebie!
Nicole: Jestem...
Bobby: No co jesteś... [!?]
Nicole: Mam raka!!
Bobby: [Płacząc] Jak to?!
Nicole: Od pewnego czesu miałam zawrotu
głowy, sam z resztą widziałeś...
Bobby: I co dalej...
Nicole: Mama kazała mi iść do lekarza...
i wykryto raka mózgu!
Bobby: [Przytulając dziewczynę i
płacząc] Kocham Cię pamiętaj o tym!!
Nicole: Dziękuje skarbie...
Razem udali się na spacer, w stronę ich
ulubionej kawiarni... wypili wspólnie kawę i Bobby postanowił odprowadzić
Nicole to domu. Mama dziewczyny była bardzo wdzięczna i zaprosiła go do środka.
Poszli do salonu, a Nicole udała się do łazienki. Długo nie wracała, więc Bobby
poszedł sprawdzić co się z nią dzieję, że nie wraca. Gd otworzył drzwi, ujrzał
Nicole, która leżała na błyszczących płytkach, a obok strumykiem leciała krew,
z rany, którą miała na dłoni. Mama zadzwoniła na pogotowie...
Bobby: Kochanie, nie zostawiaj mnie...
Kocham Cię!!
Nicole: [odzyskała przytomność] Ja nie
mogę tak dalej żyć. Lekarze dali mi tylko kilka tygodni, a ja wolę to
przyśpieszyć.
Bobby: Nie wygaduj głupst. Lekarze mogli
się myślic...
Nicole: Wątpie! Kocham Cię. Dozobaczenia
w niebie!!
Bobby: Już niedługo...
przysięgam!!
Dziewczyna zamyka oczy i umiera, miłość
jej życia... przytula ją i zaczyna gorzko płakać. Pogotowie przyjechało za
późno... Ukochana Bobbi'ego nie żyje.
Kilka dni później, Bobby nie mogąc
pogodzić się z utratą ukochanej popełnia samobójstwo, by razem z nią zamieszkać
w niebie..