04.05.2010
Hmmm ;(
Hm nie rozumiem facetów. Cały czas chodzi mi o tego kolesia.
Mówił, że nie jestem w jego guście, a w dni majowe hm...
W sobote miał lekka zgache bo był nacpany wiec nie
bardzo sie z nim dogadalam, ale w niedziele i w pon
gadał jak za dawnych czasów i odczułam coś
jakbym nadal mu sie podobała. W pon mi sie
pytał czy nie wybiore sie z nim za tydzień na
jakas blauke. Zdziwiło mnie to i jego zachowanie.
A jeszcze w sobote na samym poczatku gdy sie zaczela
impreza przeszedl obok mnie ze spuszczona glowa, a
wczesniej zauwazyl, że ide w kierunku jego.
Wgl go nie czaje, boje sie spyatć o co mu chodzi, bo
nie chce rozwalić tego co jest teraz. Nie wiem już
jak mam reagować na to.
Lubisz to?