Hey ;((
Hmm czy uważacie, że faceci to za przeproszeniem chu** ? ( bez obrazy)
W październiku poznalam fajnego kolesia. Zawsze marzyłam o takim.
Koleś emo fajny styl ubierania, fajny charakter itp.
Pamiętam, że poznałam go w niedziele, a w poniedziałek sie okazalo, ze mieszkamy
od siebie jakieś 7 km. Przyjechał od razu ;) Pierwsze wrażenie super.
Pierwszy chłopak z którym sie całowałam już na 1 spotkaniu.
Myślałam, ze to za szybko itp. ale jakoś pozniej mi na nim zaczęło zależec.
On mówił, że mu na mnie też, że jestem najfajniesza laska, że nie chce mnie stracić itp.
Przez 4 miechy tak mówil i każde spotkanie pamiętam do dziś. Przed lutym wiaomo luty to
miesiac zakochanych on mi powiedział, że ten miesiac bedzie moim najszczesliwszym ;)
Niestety okazał sie najgorszym jak do dzisiejszego dnia. Wiem, że go kocham i on o tym wie.
Wspomniał mi że bierze Maryśke czy tam pali. Z początku miałam to gdzieś niemsylałam, ze cos bedzie.
Później mu mowilam zeby przesta itp. Za kazdym rzem ok nie bral jakies kilka dni, a
potem znowu i w kolko przepraszanie itp. W ostatni dzien stycznia sie zrabalo miedzy nami.
Wtedy zrozumiałam, że go kocham i ze nie moge go stracic. Moje starania o niego nie miały skutkow.
W zeszłym tyg jechalam na korki. Mijałam go jak jechał z kumplami zadowolony itp.
Momantalnie sie rozplakałam. Gdy jechal to mial usmiech na twarzy taki jakim zawsze mnie witał.
Później szłam zamyślona (jeszcze przed korkami) i przechodzilam przez droge i wpadłabym pod samochod..jego... Byłam jeszcze u kumpeli mieszka na jego osiedlu i wracalam od niej akurat podjechal. A dzien wczesniej bylam u niego w szkole ;/
Od soboty zaczełam z nim gadac na GG i bylo super. Mowil, że od pon przestaje brać. Niestety dzis mu to wypomniałam to pow mi ze nie okreslil ktory to bd poniedzialek;/ Wczoraj jak pisalismy to coś ze popiszemy eski itp kupilam dzis starter do jego sieci (wiem głupia jestem). Żałuje starter zaraz wyrzuce ;/ ahh i jak mu napisalam ze mowil ze nie bedzie bral to pisal nie pasuje nara.. Też sie rozplakalam... nie wiem już co robić mam ;( Szkołe zawaliłam już... Z rodzicami nie rozmaiwam w sumie z nikim a jak już to chamsko sie odzywam. Nie potrafie sie z niczym ogarnac cały czas mam go w głowie. ;(