Gdzie podziała się tamta ona....
Przez ostatni czas zastanawiam się nad tym, co stało się z dziewczyną, którą znałam.
Zawsze uśmiechnięta, pełną życia, mającą plany na przyszłość, pewną siebie, która potrafiła cieszyć się życiem.
Co się z nią stało?
Czy jeszcze kiedyś przeglądając się w lustrze będę mogła ja zobaczyć?
Tęsknie za nią!
Teraz w lustrze widzę tylko cień człowieka, dla którego nic nie ma sensu, któremu powoli wali sie świat.
Ciągle smutny, przygnębiony, samotny, pragnący żyć gdzieś tam daleko, gdzie już nikt go nie znajdzie, gdzie może w końcu będzie szczęśliwy!
Co sprawiło, że nagle z tak wesołej osoby zrobił się wrak?
Dlaczego nie może być tak jak dawniej?!
Co może to zmienić?
Już nie chce więcej widzieć tego kogoś, gdy przeglądnę się w lustrze!!!!!! :(:(:(:(