E-papieros? co to takiego?
Model pierwszy to Colinss Age, ma on za zadanie imitować zwykłego papierosa. Składa się z baterii, oraz kartomizera, czyli atomizera połączonego z kartridżem.
Model drugi to Evo Intellicig, również wyglądem imituje papierosa. Składa się z trzech części, baterii, atomizera, oraz kartridża.
Trzeci model to tak zwany Pen, przedstawiony powyżej model to Mild M201. Duży e-papieros, z baterią, atomizerem oraz bardzo pojemnym wkładem, kartridżem.
Baterie mają różne pojemności, od 160 do 900 mAH. Dostępne są manualne, z guzikiem który należy nacisnąć aby dostarczyć zasilanie do atomizera, oraz automatyczne, które reagują na nasze zaciągnięcie się. Baterie musimy ponownie ładować w zależności od intensywności naszego palenie, oraz jej pojemności. Trzymają od 2h do 12h intensywnego palenia, warto poczytać specyfikacje baterii przed zakupem konkretnego modelu i zawsze mieć jedną wkręconą do atomizera, lub kartomizera, a drugą naładowaną w zanadrzu. Ładowanie baterii również przebiega różnie, w zależności od modelu, od 1h do 4h. Pamiętajcie aby przy zakupie nowego zestawu, lub samej baterii, sformatować ją zgodnie z instrukcją producenta, zazwyczaj jest to zupełne rozładowanie, a następnie ładowanie przez bite siedem godzin.
Ładowarki dostępne są w zależności od naszych upodobań. Do wyboru mamy samochodową, sieciową oraz najczęściej dodawaną do zestawów ładowarkę USB. Ładowarka USB pozwala nam naładować baterię e-papierosa, tylko gdy jest podłączona do komputera z włączonym zasilaniem. Istnieją oczywiście tanie przejściówki, do których wpinamy ładowarkę USB, a następnie całość do kontaktu.
Atomizer, potocznie nazywany jest grzałką. Zaciągając się aktywujemy mikroprocesor w baterii, która dostarcza zasilanie do atomizera. Atomizer podgrzewa płyn zawarty w kartridżu, tak zwany liquid, do temperatury około 170°C, tworząc w ten sposób parę, która jest inhalowana przez użytkownika. Pamiętajmy o tym, że nowy atomizer potrzebuje trochę czasu aby się “rozkręcić” i móc nam dać odpowiednią satysfakcję. Nie bądzcie zniesmaczenie jeżeli przy pierwszym drugim i trzecim zaciągnięciu nie będzie większych rewelacji. Zazwyczaj dwa lub trzy dni palenie nowego elektronicznego papierosa wystarczają, aby atomizer mógł wejść na odpowiednie obroty (solidnie się nagrzewać).
Kartomizer to atomizer połączony z kartridżem. Pomimo informacji od różnych producentów, kartomizera w umiejętny sposób można kilkukrotnie, ponownie napełnić. Należy jednak pamiętać aby nie wysuszać watki do końca.
Kartridż to wymienny wkład wypełniony płynem, liquidem, zawierającym nikotynę od 0 do 3,6% (w zależności od rodzaju mamy 0, low, mid, high, very high), glikol propylenowy, glicerynę, oraz składniki aromatyczne. W plastikowej obudowie znajduje się specjalnie nasączana watka, którą oczywiście można zakraplać, gdy zauważymy spadek dymienia naszego elektronicznego papierosa. Kartridże dodawane do zestawów startowych najczęściej są różnej mocy, dzięki temu możemy dostosować poziom 0, low, mid, high do naszych upodobań i zakupić takie, które najlepiej będą nam odpowiadać. Kartridże można kupować mokre, oraz suche. Mokre nasączone są już przez producenta liquidem, o podanej na opakowaniu mocy oraz aromacie, suche natomiast zakraplamy samodzielnie. Pamiętajmy o tym, że zakupione kartridże muszą pasować do mmodelu naszego e-papierosa.
Liquid w butelkach służy do ponownego zakraplania kartomizera lub wkładu. Możemy go kupić w sklepach tytoniowych, stoiskach e-papierosowych, na stronach internetowych, lub na allegro. Dostępne są oczywiście różne poziomy mocy, objętości od 5ml do nawet 100ml, oraz przeróżne aromaty. Mamy do wyboru camel, marlboro, 555, menthol, imitujące analogowe papierosy, wiśnię, kawę, czekoladę, które mogą dostarczyć sporo przyjemności, przedziwne aromaty cola, cytryna, indyk i wiele, wiele innych.
Dioda Led, zapalana jest podczas zaciągania się papierosem, kilkukrotnie miga gdy jest on rozładowany, lub gdy zaczynamy ładować baterię.
Dużo, dużo więcej na http://elektronicznepalenie.pl




