Dolina
Hey! co tam? U mnie kiepsko jak zawsze.
Nie wiem czy macie tak, że jak sie w kimś zabujacie to olewacie wszystko inne.
Ja tak właśnie mam. Olałam szkołe. Teraz widać to bardzo. Z pewnością bede miała siate.
Babka z polaka sie uwzięła, co lekcje mnie pyta, co lekcje nie umiem, co lekcje szmata.
A żeby był to tylko polski. Olałam kilka przedmiotów, w sumie chyba 4. No, ale
staram sie je poprawiać i mam nadzieję, że do czerwca wyjde z jednym na
poprawce. A co do zakochania. Ehh. W tygodniu kolega mi powiedział, że
chcialby ze mną być, aczkolwiek nie poprosił o chodzenie. W sobote mu coś napomknęłam
o tym. Usłyszałam odpowieź : Ubzdurałaś to sobie. Fajnie. Podwójna dolina.
Jeszcze babcia jest w szpitalu, lekarze mówią, że coś z nowotworem to i kolejna
dolina. Czasem nie daje już rady i się wyżywam na wszystkich dookoła.
Raz już straciłam kumpla przez to, ale mi wybaczył. Ogólnie mam dość życia i muszę
przyznać, że często myśle o tym by coś sobie zrobić. Nie ogarniam już nic.
Do nikogo sie nie odzywam. I cały czas myśle o tym chłopaku. Nie umiem
wytłumaczyć tego co ma w sobie, bo ma coś co mnie ciągnie. ;( Nie
daje rady ;(((