Pamiętacie mój poprzedni wpis? Był o mnie i mojej siostrze. Właśnie do niego chciałam nawiązać gdyżźlemnie zrozumieliście.
Nie wymagam zbyt wiele. Poprostu wiem jaka jestem i czego potrzebuję.
Od 10 roku życia nie mam rodziców więc sama musialam wychować tąmałą istotkę. Pierwsze słowo jakie powiedziała to "mama" trzymałam ją wtedy na rekach. Uśmiechnęła się i powiedziała do mnie "mama". Jest dla mnie jak córka i mam tylko ją. Razem przez te 8 lat błąkałyśmy się przez pół polski od jednej rodziny zastępczej do drugiej. Po mojej 18-stce została mi odebrana. I od tamtej pory staram się ją odzyskać bo to moja rodzina. Spróbujcie choć trochę postawić się w mojej sytuacji.... Szukam kogoś, kto spróbuje mnie zrozumieć i pomóc mi na nowo nauczyć się żyć. Wystarczy odwiedzić mój profil, zagadać do mnie a przekonacie się jaka jestem. Całe swoje życie poświęciłam na pomoc innym i w zamian proszę tylko o trochę zrozumienia i wsparcia... To nie dużo... Chciałabym tylko znaleźć kogoś, kto będzie ze mną, pokaże mi dobre strony życia, zechce mnie lepiej poznać i związać na dłużej. Kogośdla koko tak jak dla mnie nie jest najważniejsze to co na zewnątrz lecz to co w środku...