To właśnie jest...
Kołysał mnie wiatr,
W ramionach swych niósł.
Słońce rumieńcem zdobiło mi skroń.
Ostatnie płatki tuląc krzaki róż,
Zwabiły mnie zapachem,
Nasyciły wzrok.
Na skraju jesieni, nocy i dnia
Miała miejsce chwila ważna dla mnie tak.
Świece, w tle muzyka
W? samym sercu? Ty.
To było coś więcej niż ulotna woń,
Przeżywam to zawsze trzymając Twą dłoń.
Smak namiętności,
spijałam z naszej fizyczności.
Delikatność jak jedwab,
Zdobiła Twą dłoń.
Dreszcz, serca bicie, dygotanie ciał,
Tworzyły orkiestrę
Wertowały nam.

Nas dwoje
Dziś jedność.
Pamiętam coś jeszcze,
Głosu Twego kształt
Gdy mówiłeś do mnie:
Na zawsze mogę ci siebie dać.
Twe oczy Kochanie iskrzące tak,
Zdradzały: miłość, szczerość i strach
W miłosnym pląsie,
Szaleństwie dwóch ciał,
Osobowości tak różnych,
Jak każda z talii kart
Odnajduję spełnienie
Czerpię pełną garść
W tej miksturze tajemnej
Miłość stanowi główny skład.

Jak wam sie podoba wiersz?
Przy okazji chcialabym was zaprosic do mojego klanu:
Piękni - Nie tylko na zewnątrz ale i w Środku
Szukam chetnych i aktywnych osob ,ktore wniosa do klanu swoje nowe pomysly piszac blogi i udzielajac sie . Mam nadzieje ze klan wam sie spodoba i bedziecie sie dobrze tam bawic
Zapraszam:))

