Śniło mi się że byłem z nią gdzieś nad jeziorem na łące
pamiętam że świeciło słonce
Ja byłem z kolegami
Ona była z koleżankami
Śmieliśmy się było cudownie
Ale ten sen chyba miał temat o wojnie
Bo w wkrótce były samoloty
I w ten zaczęły się kłopoty
Zaczęliśmy uciekać w jakieś krzaki czy w rowy
Już bez żadnej mowy
Ale ona się wywróciła na łące leżała
Ze ktoś ją uratuje nadziei nie miała
Pobiegłem do niej i ją uratowałem
Dzięki temu jej miłość odzyskałem
Szkoda że to mi się tylko śniło
Szkoda że już nie wróci to co mnie z nią łączyło
27.10.2010
22.10.2008 09:42
22.10.2008 09:42
Lubisz to?